Plik 19 kryminalni basia i marek.mp3 na koncie użytkownika szametu • folder OST - Kryminalni • Data dodania: 13 mar 2014 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.
Basia i rower już od 14,78 zł - od 14,78 zł, porównanie cen w 22 sklepach. Zobacz inne Literatura dla dzieci i młodzieży, najtańsze i najlepsze oferty, opinie..
Marek Biliński - Kosmiczne opowiadania (1986) - great Polish electronic music with video made of low budget and total ignoring of copyrights comments sorted by Best Top New Controversial Q&A Add a Comment
Wysłany: Śro 19:09, 26 Kwi 2006 Temat postu: Basia i jej trauma Gdyby Baśka wróciła do serialu, a Marek w końcu by się nią zajął to trauma minęłaby bezpowrotnie ale na łonie rodzinki jej psychka i tak pewnie szybko wydobrzeje
Nowa części kartonowych książek dla maluszków. Idealna do wspólnej rozmowy z dzieckiem i opowiadania co znajduje się na danych obrazkach. Ilość treści jest dostosowana dla dzieci już od najmłodszych lat. . Basia Franek i liczenie - Basia jest starszą siostrą Frania, która uczy go poznawać świat.
Basia nie przepada za myciem rąk. Kiedy pewnego dnia po spacerze biegnie do kuchni zamiast do łazienki, Mama postanawia wkroczyć do akcji. Okazuje się, że świat jest pełen niewidocznych gołym okiem stworzeń, które towarzyszą ludziom na każdym kroku. Spotkanie z mikrobami okazuje się dla Basi ciekawą i emocjonującą przygodą. "Basia i zagadki wszechświata" to nowy cykl
. * * * **** *** ** * * * Część 2 , (Ślepo Zakochany)****ZAPRASZAM DO CZYTANIA!!!Dumicz zaczął Basię szprycować narkotykami było tego sporo często wymiotowała dobrze że miała wiaderko. Karmił ją na siłę musiała żyć bo mu była potrzebna no właśnie do czego? żeby się nad nią znęcać? Basia gdy odzyskała świadomość zaczęła się zastanawiać czego on od niej chce żeby jej nie zabiję i tyle miała by święty spokój na prawdę miała już dość życia a właściwie takiego życia. Myślała o Marku tęskniła za nim pragnęła do niego się przytulić. Minęło już około miesiąca mniej więcej zastanawiała się dlaczego jeszcze jej nie znaleźli Dom Jacka był faktycznie na pustkowiu? a może kłamał a może nawet jej nie szukają setki myśli przeszło jej przez głowę. Nie na pewno mnie szukają spokojnie Baśka bądź silna nie możesz zginąć spróbuj przeżyć dla choć tutaj słyszysz?Czego chcesz?Wypuść mnie żarty się już skończyły nie rozumiesz? szukają mnie Jak cię szukają to gdzie jest ten twój Zawada i Mareczek no gdzie? - JacekIle jesteśmy km od Warszawy ile wtedy jechaliśmy mam kurwa prawo wiedzieć i czego tak na prawdę chcesz ode mnie czemu mnie nie zabijesz co zabij mnie!!!Jesteśmy około 100 km za Wawą nigdy cię nie znajdą mój dom jest ukryty lepiej daj sobie spokój z tym wszystkim teraz należysz do mnie i tylko do należę do ciebie i nigdy nie będę należeć ty musisz się leczyć dopóki nie jest za późno słyszysz? - BasiaJa jestem zdrowy nie potrzebuję lekarzazdrowy człowiek przetrzymuje kobietę wbrew jej woli tak?Ja ciebie nie przetrzymuję ja ciebie kocham i nie chce żebyś uciekła do innego musisz być moja i tylko moja Będę twoja jeżeli tego chcesz na prawdę ale nie możesz czegoś takiego robić nie możesz mnie tutaj trzymać ja też potrzebuję warunków obiecuję że spróbujemy - BasiaNie wierzę ci mówisz tylko po to żebym cię puścił a potem polecisz do tego Brodeckiego wiem że go kochasz także nie rób ze mnie idioty Suko!!NIe rób mi krzywdy proszę zabij mnie chce tego zabij i wszyscy będą szczęśliwiNie zrobię tego nie dam ci tej satysfakcji - JacekWięc daj mi cokolwiek sama to zrobięNie, dyskusję uważam za zakończoną Nie, ja nie skończyłam Dumicz wracaj tutaj słyszysz?....Dumicz był tak rozkojarzony że, zapomniał zamknąć drzwi Basia od razu się skapnęła i pomyślała...teraz jest moja szansa do dzieła ucieknę z tąd jak najdalej od tego skurwysyna!.Wyszła dom był ładnie urządzony weszła do salonu nigdzie Dumicza nie widziała ale na stolę dostrzegła swoją komórkę postanowiła ją zabrać. Szybko szukała wyjścia nie mogła go znaleść usłyszała jak Dumicz idzie w jej kierunku postanowiła schować się do szafy która, była w przedpokoju. Na szczęści Jacek jej nie zauważył włączył tv i oglądał wiadomości...''Dzień Dobry TVN24 wiadomości zaczynamy od zaginięcia policjantki Barbary S która zaginęła 24 czerwca w godzinach wieczornych,dzisiaj mija dokładnie miesiąc od jej zaginięcia. Policja wciąż nie ma żadnych informacji wiadomo tylko tyle że, prawdopodobnie uprowadził ją znany prokurator Jacek D. Jeżeli wiesz coś o losie policjantki nie przechodź obojętnie zadzwoń (22)521-78-00''O kurcze jestem tutaj już miesiąc ale wiem że, mnie szukają ale muszę działać sama muszę stąd uciec...mówiła sama do siebie w myślach. Nie może pozwolić żeby ją zabij i już wystarczająco zrobił jej krzywdę. Jacek usłyszał jakiś szelest od razu poszedł zobaczyć piwnice ale Baśki tam nie było o kurwa zapomniałem zamknąć drzwi spierdoliła kurwa..powtórzył muszę ją znaleść zanim poleci do Mareczka...Basia wyszła z szafy i to był błąd oczywiście zauważył ją od razu zobaczyła drzwi wyjściowe szybko biegła ale on był szybszy złapał ją za bolącą ją jeszcze rękę (szynę sama sobie ściągnęła ze dwa tygodnie temu) bił ją po całym ciele aż płakała z bólu..trzeba było nie uciekać teraz się zabawimy. Basia była gwałcona przez swojego oprawcę gdy skończył nie ruszała się nie miała na to siły. Cała podłoga była we krwi. I widzisz co narobiłaś? to twoja wina nie byłaś posłuszna dostałaś karęNie jestem zwierzęciem aby być posłuszna świrze chętnie strzeliła bym ci kulkę prosto w głowę za to co zrobiłeś bo ciebie nie można nazwać cię a ty mnie tak potraktowałaś nie powinnaś mnie odrzucać wtedy ja chciałem zjeść z tobą tylko kolacjęWiesz co gdybym wiedziała że jesteś zły w ogóle bym się z tobą nie zadawała byłam głupia i naiwna mogłeś wcześniej zrobić mi krzywdę - BasiaTeraz mi nie uciekniesz a ja jadę zająć się Mareczkiem i Zawadą - JacekJeśli im coś zrobisz zapłacisz mi za toZrobie i jeszcze będziesz na to patrzeć wreszcie będziecie mogli razem w trójkę zginąć Pojeb z ciebie mi już nie zależy na życiu mnie możesz zabić ale ich zostaw Tak bardzo zależy ci na Brodeckim? że mogłabyś zginąć za niego..Taklepiej jak umrzecie był strasznie przybity już stracił nadzieję że zobaczy Basię żywą chciał aby się odnalazła nawet martwa nawet takie miał myśli ale wierzył że żyję. Jeśli by umarła to chyba by tego nie przeżył gdy tylko zaginęła wszystko przemyślał bardzo mu zależało na Storosz i zrobi wszystko żeby ją odnaleźć nawet zabiję Dumicza ci na niej co? powiedział Adam Bardzo odpowiedział Marek ja już nie mam sił wiesz nie wiem nawet jak ona się czuję czy z nią jest wszystko w porządku tęsknie za nią chciałbym ją tam mocno przytulić ona na pewno tego potrzebujęJa też za nią tęsknie traktuję Basię jak córkę bardzo mi na niej zależy..Jak zareagowali na to rodzicie? - ZuziaNie dobrze ojciec Basi przeszedł zawał niby wyszedł ze szpitala ale nadal jest z nim źle a mama Basi cały czas płaczę lekarz powiedział że ma depresję - Adamkurka nie dziwie się Basia sama tam przechodzi depresje jeżeli ją znajdziemy to będzie wrakiem człowieka - SzczepanTak dlatego będziemy musieli być dla niej wsparciem będzie nas potrzebować jeżeli będzie mieć przy sobie przyjaciół i rodzinę wyjdzie z tego - AdamPewnie że pomożemy jej Adaś powiedziała ZuziaDo Marka zadzwonił telefon wyświetliło że Basia do niego dzwoni nie dowierzał był w szoku ale z drugiej strony był szczęśliwy szybko odebrał..Halo.. Basiu to ty halo?Nie to nie Basia tylko Jacek hahaha aktualnie nie może podejśćCo ty jej zrobiłeś dupku? - Marekdużo rzeczy powiem ci że jest niezła w tych sprawach trochę się opierała...Zabije cię słyszysz? już nie żyjesz ..Tak tak rozłączył się..pip-pip-pipMarek osunął się na podłogę po policzkach płynęły mu łzy..Szybko Szczepan leć z Zuzią trzeba namierzyć telefon Basirobi się...Marek wstań co się stało rozmawiałeś z nią?Nie on ją skrzywdził rozumiesz on moją Basię skrzywdził..Zabiję goNie możesz tak mówić musisz być teraz silny dla niej - AdamNie zabiję go a potem pójdę siedzieć! Nie pozwolę ci na to pojedziemy po nią i Dumicza skujemy zapłaci za wszystko co zrobił Basi nie przejmuj sięPrzecież ona już nigdy nie będzie taka sama ona może przez resztę życia dochodzić do siebie co ten sukinsyn zrobił jej - MarekAdam objął Marka i poklepał po plecach zaufaj mi będzie dobrze Już nie będzie dobrze uwierz miMoże tak ale jeżeli zależy ci na Basi musisz codziennie jej powtarzać że życie ma sens rozumiesz popatrz na mnie i powiedz że, rozumiesz? - mamy namierzyliśmy telefon Basi to jest za Warszawą pond 100km miejscowość nazywa się Kobyłka to jakaś mała mieścina technicy jeszcze ustalają dokładny adres ale możemy już jechać Kobyłki wykrzyczał Marek i szybko udał się do auta Marek poczekaj pojadę z tobą powiedział Adam A my co mamy robić czekajcie odbijemy Basie i wszystko wrócimy do normyOby - Zuzia...proszę przywieźcie ją żywą...Tak zrobimy - MarekMam wezwać powiedział Szczepan?Nie odbijemy ją sami po cichu on jest jeden a my dwóch Baśka trzecia damy sobie radę sami zrozumiano? - AdamTak jest komisarzu.****No Basiu połknęli haczyk jadą tutaj dwóch twoich ochroniarzy będę na nich czekał przed domem hahaha śmiał się na cały dom...ŚWIR!!!!!!! - BaśkaUważaj sobie dawno nie dostałaś w ryj no uderz nie zależy mi i tak połamałeś mi żebra wszystko mnie boli już na niczym mi nie zależy zaczęła płakać a za chwilę wołała pomoc na pomoc ratunku proszę pomocy!!!Powiedziałem zamknij ryj uderzył ją aż upadła na podłogę uderzyła głową o beton straciła przytomność ale dokładny adres komisarzu no dawaj Sienkiewicza 76 to jest dom w lesie i jak zobaczyłem na mapie tam jest tylko jeden dom właśnie to tylko jeden przecież to małe miasteczko powiedział MarekNo tak ale to się troszkę dalej o Kobyłki niby to jest nadal kobyłka ale sama końcówka jest las sam noi tam musiał wybudować ten dom - SzczepanMasakra.. ok jedziemy tam będzie w kontakcie bez możemy jechać szybciej liczy się każda sekunda Jade dość szybko chcesz dojechać do Basi żywy czy chcesz wylądować na drzewie myśl Marek trochę zaraz będziemy u niej w 20 minut w oddali widzieli dom Dumicza zaparkowali trochę dalej żeby nic nie zauważył ale on zauważył czekał już na DWÓCH POLICJANTÓW KTÓRZY MNIE ODWIEDZILI...Ja pierdole zauważył nas choć spokojnie niech zaprowadzi nas do Basi.. - AdamDobra choć tylko spokojnie Marek - AdamCzego chcecie? - Jacekgdzie ona jest gdzie jest BaśkaOjej gdzie jest Baśka gdzie jest Baśka tak od razu a może napijecie się czegoś mocniejszego ja zapraszamSłuchaj bez żartów przyszliśmy tylko po Basię gdzie ona jest wypuść tobą nigdy się nie napije Marek plunął mu w twarz Oj Mareczku nie ładnie tak oddawać broń bo was zabiję - obaj oddali Jackowi broń a tym samym czasie Basia obudziła się na czole miała krew uderzenie nie było jakieś poważne ale na tyle duże żeby ją bolała głowa i chciało jej się wymiotować Ała powiedziała kiedy ten koszmar się wreszcie skończy poszła usiąść ma materac było jej zimno miała dreszcze była cała rozpalona możliwe że miała teraz idźcie pierwsi goście zawsze mają pierwszeństwo zapraszam powiedział głośniej gdzie ona jest - Marekzamknij się bo pożałujesz uderzył go pistoletem w skroń tak aż Marek upadł Adam chciał mu pomóc wstać ale Jacek mu nie pozwolił Odbiło ci przecież jesteś prokuratorem pracowaliśmy razem nie mogę uwierzyć że to ty taki na prawdę - Adampozory mylą drogi Adamie, ja chciałem tylko mojej Basi nic więcejAle ona nie chciała być z tobą musiałeś ją tak skrzywdzić przecież ty ją kochasz Kocham bardzo mocno - JacekTy jej nie kochasz masz po prostu na jej punkcie jakąś chorą obsesje jesteś chory i tylko lekarz może ci pomóc ale nie wiem czy na twój przypadek nie jest już za późno - MarekHahaha bardzo śmieszne no uśmiałem się myślałeś może żeby zostać komikiem? RUCHY!!! ****Drzwi od piwnicy otworzyły się zobaczyła Marka i Adama była szczęśliwa Adam i Marek szybko do niej podeszli byli w szoku że z tak pięknej dziewczyny może być niekorzystna brudne palce z krwi głowa dużo siniaków na całym ciele nogi państwa powiedział Jacek ale nie na długo rano przyjdę i się wami zajmę hahaha i jak ty wyglądasz co ten pojeb ci zrobił powiedział Adamto nic to są tylko zadrapania i siniaki zniknąPowiedz mi czy on cię no wiesz Markowi nie mogło te słowo przejść przez gardłoAdam do niej podszedł powiedz nam zrobił ci coś więcej niż te siniaki czy cię zgwałcił musimy to wiedzieć żeby go skazać na długie lata..Tak 3 razy Basia zaczęła płakać Marek ją przytulił tak bardzo tego potrzebowała..i tak nie wyjdziemy z tej przeklętej piwnicy on nas zabiję - Basia Nie! wyjdziemy cali i zdrowi słyszysz Baśka nie możesz tak mówić takie myśli nie mogą ci przychodzić do głowy zrozumiano? choć tutaj do mnie Adam przytulił Basię z taką całą nastąpi....****Będzie jeszcze jedna część 3 ostatnia postaram się to jakoś wszystko zakończyć w miarę pozytywnie :)
Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich! Cichego wiozą do rzeźni w ramach wyroku skazującego na ubój. Potem mięso jest sprzedawane dla oszczędnych ludzi, koneserów słodkiego posmaczku, głodnych dzieci albo zwierząt w ZOO. Za udział w mafii i porwanie dziecka policjanta Cichy został skazany prawomocnym wyrokiem na wrzucenie do maszyny na pasztet bez znieczulenia obuchem. Więc próbuje się znieczulić waląc łysym łbem o z samochodu obserwuje transport ciężarówki do rzeźni. W samochodzie Marek od prawej przy kierowcy, Basia z tyłu. Ciężarówka ażurowa, ale obstawiona policją na motorach i w konwoju. Więźniowie stoją, ubrani w papierowe worki, jak to świnie przed ubojem, szczą po nogach ze komentuje – Na coś się ta nasza praca – Jaki z pana wrażliwiec komisarzu, umysłowy – Nie tylko ich łapiemy, prawomocnie mordujemy, ale też przerabiamy na mięso dla zwierząt w ZOO i uczciwych ludzi. Widzieliście te kolejki po egzekucjach. Wołowina znów zdrożała o 5 zł za kilogram a u nas promocje są nawet do 60%. A ostatnio ta akcja: zniżka procentowa o tyle ile lat miał wiezień. Jakby stulatka dorwali to za darmo kupę żarcia. Nie trzeba pracować na to, żeby się najeść!Szczepan – Kurka szefie jak to teraz garmażerka poszła do przodu. Pamiętam jak byłem dzieciak to dziadek świniaka ubił, a teraz całego bandziora – Jedziemy do ‘Criminal Bar – Kebab & Burgers’ koło Ośrodka Uboju Penitencjarnego (OUP) ‘Annopol’. Basia, Szczepan, Zuzia ja policjantów zniżka na jedzenie z więźniów. A jeśli chodzi o złapanych osobiście to inspektor Grodzki daje załodze vouchery i wtedy jest darmocha. I dobrze. Mięso zawsze jest najdroższe. Na jedzeniu oszczędzi się, będzie na starość na domek w – Ojej, ale mnie ten kebab gazuje – prr!Basia – Panie komisarzu Zawada, proszę się – E tam tu wszyscy tak robią, nie czujesz jaka tu atmosfera?Zemsta Cichego, eh – już teraz niewiele może zrobić. Ciężkostrawny sukinkot po robota kochani z tym rozbiciem mafii Cichego. Mięsa nam starczy na miesiąc, ale przepraszam was na moment, idę przypudrować wraca po 20 – Coś długo panu zeszło to – Woda nie chciała – Wiecie, że w Singapurze policja wlepia mandaty ludziom za niespuszczanie wody?Basia rozmyśla – Nie mogę tyle jeść tego taniego ludzkiego mięsa, bo będę gruba i Marek mnie nie przyszedł – I co tam, co z Cichym?Zawada – Co ty wczoraj się obudziłeś, na talerzu go – Nie za dobry ten kebab z w nim było posmak przetrawionej wódy i - Nie biadol Marek, tylko polej sobie sosem z tym drugim barbecue to będziesz miał taki teksański Zwolnione strzela zza samochodu, sceny pełne patosu, policja odpowiada ogniem. I nagle przebitka na gębę Zawady jak wcina Cichego. Sprawiedliwość zatriumfowała, rachunki przenosi się na Białołękę –Zawada do naczelnika wiezienia: Tylko karmcie ich zdrowo, ryżem, warzywami, bo potem mięso będzie niesmaczne. Jak Pawłowi daje to wybredza. I starajcie się ich nie przestraszyć, bo potem mięśnie im się spinają i kotlet jak do więźniów w rzeźni – proszę się niczym nie denerwować, egzekucja w sieczkarni spełnia najnowsze europejskie normy humanitarne, nic nie będziemy słyszeć.
Zapraszam do mojego kolejnego opowiadania mam nadzieję że wam się spodoba :) ps. Przepraszam za błędy i małe literówki ♥ **** Basia siedziała w swoim mieszkaniu cała zapłakana myślała jak będzie wyglądało jej życie kochała tylko Brodeckiego nie chciała innego mężczyzny ale on jej nie zauważał widział w niej tylko przyjaciółkę dla niej było to za mało bardzo go kochała. Pewnie nie była w jego typie pomyślała nie była jakąś seksi bombą jak Natalia ale wygląd to nie wszystko przecież. W pewnym momencie zadzwonił telefon Storosz spojrzała na wyświetlacz dzwonił Adam pewnie sprawa pomyślała.. Co jest Adam? Basiu śpisz? Tak właśnie się szykowałam do spania No to już nie śpisz szykuj się mamy sprawę stwierdził Adam Ok będę za 15 minut pa. **** Cześć Leszek co mamy? Cześć, Mężczyzna nazywał się Andrzej Nowak miał 34 lata został dźgnięty nożem aż dwa razy prosto w serce nie miał szans na przeżycie zgon nastąpił o godzinie 3:00 stwierdził Leszek Kto go znalazł zapytał Adam? Znalazła go nastolatka razem z chłopakiem wracali z urodzin koleżanki Basia ich właśnie przesłuchuje powiedział Szczepan. Ok. W tym samym czasie Basia rozmawiała z dwójką która znalazła zwłoki.. Ja myślałam że on śpi bo siedział tak normalnie na ławce podeszłam i on nagle spadł z tej ławki wystraszyłam się mój chłopak Irek postanowił zadzwonić na policję i na pogotowie ale lekarz powiedział że nie żyje nic nie dało się zrobić Spokojnie może widzieliście coś albo kogoś może ktoś zachowywał się podejrzanie zastanówcie się musimy czegoś zaczepić W sumie po tej akcji widziałem jak auto szybko odjeżdża z piskiem opon powiedział chłopak. zapamiętałeś może rejestrację? - Basia Niestety nie było ciemno i za szybko odjechał Ok na razie to wszystko jeżeli będę czegoś potrzebować odezwie się do was dzięki Adam możliwe że sprawca uciekł czarnym Oplem Insygnią dziewczyna mi powiedziała ale niestety uciekł nie mamy nawet rejestracji bo było za ciemno Cholera nie mamy nic kompletnie dobra gdzie był zameldowany ? Konopnickiej 4/59 jedziemy może miał żonę.. Tak jedziemy Basiu. Dziwne że nikt nie zgłosił jego zaginięcia coś mi tu śmierdzi naprawdę gdzie Marek miał być już godzinę temu? Nie wiem pewnie jest u Natalii Basiu widzę że nie przepadasz za nią mam rację? No nie w ogóle nie pasuję do Marka a on widzi w niej nie wiem kogo naprawdę on do nas wtedy przyjdzie jak się sparzy ale wtedy będę mieć go w dupie bo mam Brodeckiego dość! Widzę że coś się między wami stało może mogę jakoś pomóc - Adam Nie Adamie nie możesz mi pomóc wszyscy faceci do świnie bez obrazy Ja też należę do tych świń Basiu obrażasz mnie wiesz.. Przepraszam ty nie chyba jako jedyny, muszę po prostu wyleczyć się z Marka bo już wariuję Ty go po prostu kochasz oj Baśka Baśka wpadłaś No tak kocham jakie głupie słowo ale on mnie nie Po pracy pójdziemy do Lucynki na piwko co wszystko mi opowiesz co i jak hm? No ok :) **** Marek był spóźniony całe 1,5 godziny dzwonił do Adama ale nie odbierał pewnie jest zły pomyślał kurde co ta Natalia ze mną robi przez nią zaniedbuje pracę musisz się ogarnąć Brodecki! Pojechał na komendę i tam postanowił poczekać na Zawadę Basia i Adam udali się do mieszkania zamordowanego otworzyła im kobieta po 30 była zdziwiona tak wczesnym przybyciem.. słucham tak stało się coś? Komisarz Zawada i Podkomisarz Storosz możemy wejść? Tak oczywiście proszę Kim był dla pani Andrzej Nowak? Jak to był? Andrzej to mój mąż stało się coś? Pani mąż niestety nie żyje przykro mi został zamordowany i znaleziony w parku - Basia Co? to nie możliwe chce go zobaczyć Dobrze proszę z nami pojedzie Pani na okazanie - Adam Mogę wiedzieć jak zginął mój mąż? Został dźgnięty nożem prosto w serce zginął na miejscu proszę nam powiedzieć gdzie pani była w godzinach 24-03 nad ranem? W domu tutaj spałam może ktoś to potwierdzić zapytała Basia Nie a co jestem podejrzana tak? nie zabiłam męża cholera jasna!!! Proszę się uspokoić i nie utrudniać na razie pani jest w gronie podejrzanych nie ma pani alibi proszę nie opuszczać miasta a na razie proszę jechać z nami na okazanie musi pani potwierdzić że to pani mąż zapraszam... Dobra Adam to ja się pojadę na komendę poszukam coś może znajdę coś na naszego Nowaka może był notowany albo coś Dobry pomysł za niedługo do ciebie dołączę Basiu do zobaczenia. **** Basia udała się na komendę chciała szybko poszperać na komputerze i poszukać informacji na temat zamordowanego w kanciapie zobaczyła Brodeckiego ale nie zwróciła na niego uwagi powiedziała tylko szybkie Hej Cześć Baśka a ty co wstałaś lewą nogą czy co ludzi nie zauważasz? Przecież cię zauważyłam przywitałam się Gdzie jest Adam? Pojechał na okazanie jest zły na ciebie nie dziwie się tyle spóźnienia masakra Masz coś do mnie? to nie jest twoja sprawa ja się nie wtrącam jak spotykasz się z Dumiczem Wiesz co Dumicz jest lepszy od ciebie 100 razy a ty mu nie dorastasz do pięt tyle ci powiem Idź do swojej Natalii niech zrobi ci śniadanko Widzę że zazdrosna jesteś że mi wychodzi i wreszcie jestem szczęśliwy a ty sama jak palec No na pewno marzysz sobie ja wiem dobrze że Natalia cię wykorzystuję do swoich scenariuszy jak wycycka cię do ostatniej kropelki kopnie cię w dupę zobaczysz Brodecki mam cię dość już No na pewno tak nie będzie Dobra kurwa skończ!! **** Basia chwilę później olała Brodeckiego stwierdziła że nie warto się z nim kłócić bo ta kłótnia do niczego nie prowadzi więc postanowiła zająć się ciekawszym zajęciem pracą chciała aby Adam był z niej dumny. Niestety Pan Nowak był czysty nie dostał nawet głupiego mandatu za parkowanie kompletnie nic musieli szukać gdzie indziej. Zadzwoniła do Adam i poinformowała go że nic nie znalzała musieli udać się do Grodzkiego może on miał jakiś plan nic nie mieli trop prowadził jedynie do tego Opla z parku ale świadkowie nic nie zauważyli bo ciemno i wszystko działo się za szybko byli w dupie że tak powiem. Wszyscy udali się do Grodzkiego musieli pomyśleć jeszcze raz zastanowić się co i jak może to jednak żona zabiła ale nie miała motywu ale w sumie można zabić bez motywu trudna za sprawa dla ludzi Zawady ale Adam zawsze rozwiązywał nie takie dziwne i tajemnicze sprawy ale ta była dość dziwna nie było wiarygodnych świadków i ten samochód na pewno to był morderca ale jaki miał motyw dlaczego zabił mieli więcej niewiadomych postanowili że zaproszą na przesłuchanie żonę Nowaka i jeszcze raz szczegółowo przesłuchają. Proszę opowiedzieć nam wszystko na początek pani relacje z mężem jakie mieliście stosunki dobrze wam się układało? Ale muszę odpowiadać na takie prywatne rzeczy? To ja zadaje pytania pani odpowiada ja stwierdzę czy ma to sens czy nie dobrze - Adam A więc powiedziała Basia, proszę odpowiedzieć Ostatnio nam się nie układało tzn myśleliśmy nawet o rozwodzie mój mąż miał romans z kobiętą która miała męża wiem o tym że jej mąż się o tym dowiedział był zły i nawet żonę pobił leży w szpitalu złamał jej żebra to jakiś psychol nawet Andrzeja uderzył złamał mu nos ale nie zgłosił tego myślę że to on strasznie był zazdrosny o żonę. Wie pani jak ta kobieta się nazywa i w którym szpitalu leży na pewno to nam dużo pomoże Nazywa się....Kamila Pleśniewska a leży na Bandarowskiego w Centrum Ok dziękujemy to wszystko. Ok Basia jedź z Markiem do tej Kamili może czegoś się dowiecie coś zaczyna nam się układać ale to dopiero początek naszej układanki - Adam Dobra Choć Marek oczywiście ja prowadzę :) Ok niech będzie **** Dzień dobry Podkomisarz Barbara Storosz a to Podkomisarz Marek Brodecki Słucham Pani Kamila Pleśniewska? Tak o co chodzi Mamy do Pani kilka pytań chodzi o Andrzeja Nowaka niestety nie żyję Jak to Andrzej nie żyje jak to się stało Został znaleziony w parku widziano czarnego opla insignie Mój mąż ma taki o boże zabił Andrzeja? Był o niego zazdrosny o mojego Andrzejka chciałam go zostawić gdy mnie pobił i znalazłam się w szpitalu mam 3 żebra złamane dużo siniaków miałam go dość pierwszy raz mnie tak pobił i ostatni Gdzie teraz może znajdować się pani mąż musi pani coś wiedzieć jest podejrzany o zabójstwo ile mu grozi? Na pewno dożywocie stwierdziła Basia I dobrze mu tak zabił miłość mojego życia nigdy mu tego nie wybaczę, szukajcie go mamy taki domek za miastem to taka mała leśniczówka możliwe że tak spierdolił złapcie go proszę podała adres.... Ok zrobimy wszystko co w naszej mocy dziękujemy za adres do widzenia... Dobra dzwonie po Adama i po posiłki może być uzbrojony Ok - Marek Basiu załóż kamizelkę co może być jakiś psychol powiedział Adam Nie założę nic mi nie będzie spokojnie nie panikujmy od razu tak Dobra jedziemy - Basia Tak ale radzę ci ze byś założyła tą kamizelkę Mareczku a co ty się tak martwisz o mnie co? Jesteś moją partnerką więc się martwię to jest normalne raczej tak ale tylko w pracy w realnym życiu twoją partnerką jest Natalia Wiesz co Baśka nawet w takich chwilach potrafisz być wredna i uparta zakładaj tą cholerną kamizelkę Nie!!! **** 20 minut później byli już na miejscu oczywiście jak to Baśka uparta nie założyła kamizelki okłamała Brodeckiego żeby dał jej święty spokój. Doszło do strzelaniny Pleśniewski strzelał jakby był w jakimś amoku na ślepo zanim go złapali musieli się natrudzić. Baśka chciała go zatrzymać nie zauważyła że Pleśniewski wygląda przez okno strzelił w nią upadła na ziemie jak kłoda Adam i Marek byli w szoku odrazu Szczepan zatrzymał podejrzanego a on się śmiał w niebo głosy że jednego psa mniej.. Baśka nic ci nie jest halo? Ała nic to chyba draśnięcie boli mnie brzuch, miałaś szczęście Zawada miał przeczucie żebyś założyła kamizelkę - Marek Nie założyłam kamizelki Jak to chcesz powiedzieć że jesteś ranna na serio? Tak ale kula mnie chyba tylko drasnęła Baśka coś ty zrobiła prosiłem cię o coś a ty jesteś uparta nawet musisz ryzykować własne życie nic mi nie jest Adam spokojnie Wystraszyłaś nas!!! Basia miała dużo szczęścia kula przeleciała o jej brzuch i tylko lekko ją drasnęła pielęgniarka założyła tylko plaster Storosz i mogła wrócić do pracy musieli skończyć do końca sprawę a wystarczyło tylko przesłuchać Pleśniewskiego oczywiście Basia chciała go przesłuchać bo jej się to należało. A więc czemu to zrobiłeś zapytała Basia Pleśniewskiego A ty żyjesz dziwne że nie strzeliłem ci prosto w głowę pewnie miałaś kamizelkę spryciula z ciebie do czasu i tak cię znajdę zobaczysz zemszczę się na tobie i na twoich przyjaciołach wiem jak wasza trójka się nazywa czekajcie na zemstę z mojej strony. Wiesz co nie radzę ci czegoś takiego uprzedzam cię że jesteś na komendzie I co z tego mam to w dupie i tak się zemszczę szykuj się ty będziesz pierwsza zobaczysz kruszynko! Dość do pokoju przesłuchań wparował Adam Co ty sobie do cholery myślisz że Policjantkę będziesz straszył za takie coś podwójnie bekniesz widzę że tobie już na rękę czy dostaniesz 15 lat czy dożywocie ok jak chcesz twoja wola psycholu popierdolony. Tak tak mi mów może i jestem chory ale i tak na was się zemszczę hahahaha szykujcie się na odwet z mojej strony Choć Adam to nie ma sensu on jest faktycznie jakiś nieobliczalny musimy zgłosić go do szpitala psychiatrycznego bo to jest jakiś zjeb który ma żółte papiery serio mówię. Tylko powiem ci jedno jesteś oskarżony o zabójstwo Andrzeja Nowaka czemu go zabiłeś co? Bo to był palant który pierdolił moją żonę a ja nie mogłem na to pozwolić ta suka mnie zdradzała na prawo i lewo już nikt nie będzie jej pierdolił kto ją dotknie tak skończy. Koniec rozmowy mamy co chcieliśmy z pierdla nigdy nie wyjdziesz powiedział Zawada. **** No to co koniec sprawy była dość trudna ale daliśmy radę jestem z was dumny dobrze się spisaliście naprawdę dobra robota to co idziemy do Lucynki Basia, Marek? Ja nie mogę umówiłem się z Natalią Aha, jak zwykle pomyślała Basia No co znowu zaczynasz Storosz? Nie, nie zaczynam mam to gdzieś idź sobie z kim chcesz mam to gdzieś to jak Adam idziemy we dwójkę co a może weźmiemy Jacka będzie lepsza zabawa? Ok zadzwoń do niego niech przyjedzie do Lucynki no to cześć Marek baw się dobrze. Marek był zazdrosny że Basia miała spotkać się z Dumiczem nie znosił go jak tylko pomyślał że mogliby być razem to aż się gotował w środku. Lubił tą małą blondyneczkę miała coś w sobie że każdy facet szalał za nią i nie mógł się oprzeć. Tylko Brodecki był taki twardy i nie zakochał się Basi jeszcze wszystko w swoim czasie... W tym samym czasie Adam i Basia dojechali już do Lucynki Jacek już czekał zdziwił się że Basia go zaprosiła razem z Adamem cieszył się bo miał słabość to młodej Storosz chciał nawet czegoś więcej ale Basia nie była jeszcze gotowa ale dziś pomyślała jeżeli Marek jej nie chce to po co ma czekać? postanowiła że da Jackowi szansę niech Brodecki się wścieka miała go w tej chwili gdzieś. Basiu możesz nam powiedzieć co się dzieję między wami Marek zachowuje się dziwnie ty również co się między wami stało mi możesz powiedzieć Ok powiem wam bo wydajecie mi się w porządku ale Markowi ani słowa zgoda Ok Kocham Marka a on mnie nie zauważa zawsze na niego czekałam ale on woli Natalię ale nie mam zamiaru czekać na Brodeckiego stwierdziłam że nie będę sama jak palec i będę też się spotykać jak on ja też zasługuję na miłość Masz rację powiedział Dumicz może dała byś mi szansę Tak dam czemu nie można spróbować ale nie licz na więcej dobrze? Ok na razie możemy się spotykać nie ma problemu ja poczekam tyle ile będziesz chciała Basiu Adam był zdziwiony zachowaniem ona nic nie musiała mówić Zawada podejrzewał od dawna że Basia kochała Marka ale Brodecki jak to on nie zauważał tak cudownej dziewczyny jak ona. A ty Adam co myślisz jesteś ze mną? Pewnie dobrze wiesz że traktuje cię jak córkę której nigdy nie miałem i chcę żebyś była szczęśliwa a Markiem się nie przejmuj skoro nie chce być z tobą to najwidoczniej nie zasługuję na ciebie on się kiedyś ogarnie ale będzie już za późno Jestem z wami spróbujcie a może będziecie szczęśliwi Jacek jest w przeciwieństwie do Marka odpowiedzialny powodzenia. DZIĘKUJEMY :) KONIEC opowiadanie dość krótkie ale nie chciałam przedłużać lepsze takie krótsze lepiej się czyta moim zdaniem planuję też opowiadania częściowe ale nie więcej jak do 5 części takie akurat :)
Kiedy Marek koło godziny 8:15 rano wszedł do kuchni w pensjonacie zastał tam już Pawła. - ale ranny ptaszek z Ciebie- zakpił Marek- nad czym tak dumasz? - myśle czy wszystko jest załatwione- Paweł - i ze jakby nie sprawdzać listy gości ciagle brakuje 3 najważniejszych osób ?- domyślił sie Brodecki- rodzice i brat? - tak- Paweł- teraz to do mnie dotarło a poza tym to żołądek mnie łupie - trema??- zakpił Brodecki- cześć Adam - czołem- ziewnął Zawada i sięgnął bo butelkę wody mineralnej- nie naśmiewaj sie z Pawła bo sam nie byłeś lepszy. - ide sie ogolić bo jak dziewczyny sie zabarykadują to nie zdązymy na 14-stą- Marek - masz rację- Adam W domu państwa Storosz koło godziny 11:00 panował już ruch. Basia siedziała w pokoju i czekała na spóźniającą sie fryzjerkę. - maamoo! No gdzie ona jest?- zawołała rozpaczliwie - słonko, zaraz przyjdzie. Miała klientkę w zakładzie- p. Storosz – o już jest! Agata! Wychodż natychmiat z łazienki! - mamoo! Oczko mi poszło w rajstopach- zawyła Agata- gdzie są zapasowe? - w moim pokoju w szufladzie!- wrzasneła Basia- Michał! Zamorduję Cie! Wychodż z łazienki! W pensjonacie wcale nie było spokojniej. - ja nigdzie nie idę!- oznajmiła Iza wchodząc do kuchni gdzie była Kasia , Adam i Beata - czemu? Źle sie czujesz?- zaniepokoił sie Adam - niee, sukienka mi nie pasuje. Dwa dni temu była jeszcze dobra- Iza - o Boożee, kobieto, chodź!!- załamała ręce Kasia i obydwie poszły do pokoju- ubieraj ją! - no przecież mowię ze za ciasna- zaprotestowała Iza ale ubrała sukienkę - a guziczek odpiełaś pod paskiem? Nie! I już dobra- Brodecka- zapomniałaś o tym? - mhm- Iza- atmosfera ogólnej paniki mi sie udzieliła. Przed chwilą dzwoniłam do Basi! - no to wszystko jasne- Kasia - no nie, ja sie powieszę!- ryknął Paweł - następny? Kasia- a tobie co nie pasuje? - spodnie!- jęknął Nowacki- jak kupowałem to mi były jeszcze za duże! Marynarka też pewnie bedzie za ciasna - a nie mówiłam zebys wziął te większe?- Beata- mowiłam! - no przecież nie mogłem przytyć ponad 6 kilo! Jakim cudem?- Paweł - normalnym- powiedziała Beata i poszła do swojego pokoju i po chwili wróciła z drugim kompletem ubrania- przewidziałam to! Przebieraj sie szybko! Wziełam w ostatniej chwili! - ratujesz mi dzisiaj życie! – Paweł ucałował Beatę w czoło i popędził sie przebrać - żeby tylko dzisiaj- Beata- schudł prawie 18 kilo w czasie choroby a teraz dośc szybko wraca do normalnej wagi. - duzo mu jeszcze zostało?- Adam - w sumie to już 14kg przytył- Beata- po powrocie robimy dokładne badania ale podejrzewam ze juz jest zdrowy - Adaam! Maasz obrączki??- zawołał Paweł - nie, wpadły mi do ubikacji- odpowiedział Adam- ŻARTOWAŁEM!! – szybko dodał widząc panikę w oczach Nowackiego - kto ma jeszcze jakiś problem to niech sie teraz zglosi- stanowczo powiedziała Kasia - mamuusiuu, mi sie chce siusiuu- Ania - ja sie nią zajmę- Marek- jedżcie już do koscioła. Paaweł! Limuzyna podjechałaa! - mam zawał! Nigdzie nie idę- oznajmił stanowczo Pan Młody Po kilku minutach panika i wszelkie problemy techniczne zostały opanowane i Pan Młody wraz ze świadkami wsiedli do samochodu udając sie po Pannę Młodą. - Basieek! Jadąąąą !- zawołała Agata Gdy wszyscy zebrali sie duzym salonie z piętra zszedł pan Storosz prowadząc Pannę Młodą ukrytą za welonem. Paweł stał oniemały. Również Adam z podziwem spoglądał na przepiękną Basię. - już moze sz oddychać- wymruczał do Pawła wpatrującego sie w narzeczoną jak w obrazek. Rodzice Basi i rodzice chrzestni Pawła pobłogosławili parę po czym wyruszyli w drogę do Koscioła gdzie już czekali wszyscy goście. Młoda Para wysiadła z samochodu i powoli weszli do kościola. Tuż za nimi szli swiadkowie: Adam i Iza. Basia ukradkiem spojrzała na Pawła, który był bardzo poważny. Nowacki wyczul jej spojrzenie bo leciutko scisnął jej dłoń i zajęli miejsca. Rozpoczęła sie msza aż w końcu nadszedł moment przysięgi małżeńskiej. Stanęli naprzeciwko siebie i powtarzali za ksiedzem - ja, Paweł, biore sobie Ciebie, Barbaro za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cie nie upuszczę aż do śmierci- wyrecytował Paweł - ja , Barbara, biorę sobie Ciebie, Pawle, za męża i ślubuję Ci miłość , wierność i uczciwość małżeńską oraz, żę Cie nie opuszczę aż do śmierci- Basia Adam i Iza spojrzeli na siebie i trzymając się za rece obserwowali nakładanie obrączek przez narzeczonych. Mama Basi nie umiała już dłuzęj powstrzymać łez. - Barbaro , przyjmij tą obrączkę, jako dowód mojej miłości i wierności, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. – Paweł załozył obraczkę na palec Basi patrząc jej w oczy - Pawle, przyjmij tę obrączkę, jako dowód mojej miłości i wiernośći, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego – Basia nałożyła obrączkę mężowi Marek w ławce spojrzał na żonę i trochę sie przybliżył. Zuzia i Dorota uśmiechały sie, koleżanki Basi słuchały przysięgi małżeńskiej trochę jej zazdroszcząc. W końcu uroczystość zakonczyła sie i Młoda Para wstała i skierowała sie do wyjscia przy akompaniamencie Marsza Weselnego. Paweł wychodząc spojrzał na Basię i po raz pierwszy sie uśmiechnął do Niej. Po chwili zostali zasypani ryżem i monetami. Zaczęły sie życzenia od gości. Adam i Iza odbierali prezenty i kwiaty. Tłum gości ruszył w stronę pensjonatu pod kierownictwem Brodeckich. ciąg dalszy nastąpi!!! WEsele w kolejnej częsci !! Mam nadzieję ze oddałam nastrój i notka sie wam podoba???? Pozdrawiam!
Basia i Marek są małżeństwem od ponad roku. Marek z Basią przejęli opiekę nad Krzysiem , który jest synem Marka Brodeckiego z po przedniego związku . Basia od kilku dni nie czuła się najlepiej. Miała nudności i huśtawki nastrojów. M; Skarbie może ty jesteś w ciąży? B; Marek przecież wiesz , że wyniki badań potwierdziły , że jestem bezpłodna. M; Może powinnaś jeszcze raz zrobić te badania? B; Marek ja nie chcę tego przeżywać jeszcze raz. K; Tata ma rację. Ciociu idź się przebadać. M; Basia zrobisz test ciążowy. Jak wyjdzie pozytywnie to idziesz na badania. B; Dobrze kochanie. Marek poszedł do apteki po kilka testów i wrócił do domu. Dał Basi kilka testów , a ta poszła do łazienki i je zrobiła. Na wsystkich pięciu test wyszedł pozytywnie. B; Kochanie jestem w ciąży. M; A nie mówiłem . Idziemy teraz do lekarza. B; Dobrze kochanie. Basia , Marek i Krzyś pojechali do ginekologa Basi. Lekarz jej się akurat dziś nie spodziewał. B; Dzień dobry doktorze. Lek; Dzień dobry pani Basiu. Przecież pani dziś u mnie wizyty. B; Wiem doktorze. Ale ostatnio mam nudności i huśtawki nastrojów. Robiłam testy . I wyszły pozytywnie. Lek; No to gratuluję. I zapraszam do gabinetu. M; Panie doktorze czy to możliwe , aby mogło wtedy dojść do zamiany wyników? Lek; Przepraszam państwa , ale wtedy mieliśmy takie zamieszanie , że mogło dojść do zamiany wyników. Basia z Markiem i Krzysiem weszli do gabinetu lekarza. Lekarz potwierdził ciążę Basi. Lekarz napisał dla Basi skierowanie za biurko i tylko biurko. Po wizycie u lekarza pojechali na komendę. B&M; Cześć Adam A; Cześć moje gołąbeczki. I znowu spóźnieni. M; Ale mamy dobre wytłumaczenie. A; Ciekawe jakie? B; Adam trzymaj. Basia podała mu skierowanie za biurko. Ze związku na to , że Podkomisarz Barbara Storosz jest ciąży. Proszę o wysłanie pani Storosz za biurko. Do szóstego miesiąca ciąży. Później pani Storosz idzie na urlop macierzyński. Z poważaniem pani Storosz lekarz ginekolog ; Patryk Nowakowski. Adam z pięć razy przeczytał co napisał lekarz Basi. A; Basia ty jesteś w ciąży ? B; Tak Sherlocku. Basia z Markiem po pięciu latach zostali rodzicami piątki dzieci. Koniec !
kryminalni opowiadania basia i marek