Łowienie na spławik w rzece zimą. W latach 80. ubiegłego wieku przeczytałem w „Wiadomościach Wędkarskich” artykuł pt. „Jazie albo jazgarze”. Autor poruszył nowatorski wtedy temat łowienia zimą w miejscach, gdzie nie ma lodu, na wędkę spławikową. Tekst ten bardzo mnie, młodego wędkarza, poruszył. Zastosowałem się do
Żeby łowić jazie, klenie tak jak leszcze z jednego miejsca siedząc kilka godzin na miejscówce jeszcze nie rozpracowałem do końca .Owszem łowiłem po kilka sztuk na zasiadce ale z powtarzalnością na wyjazdach było różnie.Te ryby lubia fruwające czastki i z tego powodu często ustawiają się poniżej miejsca gdzie leży koszyk.Wydłużałem przypony do 2,5m ale i to było mało
Jest to rzeka Drwęca. Wynika to w dużej mierze z tego, że moje doświadczenie na rzece było dotychczas znikome. Łowienie tyczką poprawiło moje wyniki bardziej niż się tego spodziewałem. Na ogół kręta, przedzierająca się przez przeurocze leśne tereny, jest znakomitym stanowiskiem do odpoczynku.
Metoda feeder pochodzi z Wielkiej Brytanii i jest wariacją łowienia z koszyczkiem zanętowym, w której nęcimy punktowo. Sprawdź wszystko na jej temat! Method feeder przywędrował do nas z Wielkiej Brytanii i jest swego rodzaju wariacją na temat łowienia z koszyczkiem zanętowym. Jednak dlaczego „metoda feeder” przebojem wdarła się
Podczas wędkowania na rzece karpie najbardziej efektywnie biorą za pomocą metody dywanowej lub punktowej. W pierwszej z nich zanętę rozsypuje się na możliwie dużej powierzchni. Czynność należy powtarzać regularnie, nawet przez kilka dni, dlatego na jedną wizytę nad rzeką trzeba przygotować około 4 kilogramów materiału.
2. Perception Outlaw 11.5 – Najlepszy kajak na rzeki i jeziora . Perception outlaws 11.5 został wprowadzony po raz pierwszy w 2019 roku i do tej pory jest uważany za jeden z najlepszych kajaków do wędkowania na rzece. Oferuje stabilność, stabilność i ekscytujące funkcje, które wyróżniają go na tle innych platform wędkarskich.
. 20 lutego 2021Ekipa BigRiver Łowienie na suma może odbywać się na kilka sposobów. Podstawowym narzędziem, które zwiększa nasze szanse, jest osoba samego wędkarza. Priorytetem jest doświadczenie oraz wiedza, jaką łowca zdobywa, przebywając nad wodą. Nie bez znaczenia jest miejsce, w którym należy postawić zestaw – może być on przy samej powierzchni czy też na dnie. Podpowiadamy, jakie metody łowienia na suma mogą okazać się skuteczne. Łowienie na suma – jak się przygotować? Jednym z głównych czynników jest pora roku. Sum zdecydowanie częściej żeruje w cieplejsze dni. Stąd też latem łowimy najwięcej okazów. Ciężko jest od razu stwierdzić, na jak dużą rybę się nastawiamy. Wyjątkiem może być sytuacja, w której wiemy, że w zbiorniku pływają same małe okazy. Niejednokrotnie spotkałem się z pytaniem np. w mediach społecznościowych: „Jaki sprzęt na suma?”, „Jak łowić na suma?”, „Będę łowił tylko sumy do metra długości.” Okazać się może jednak, że w danym akwenie pływa nieco większa ryba, niż ta, na jaką się nastawiamy, a zestaw pobierze sum o 2 metrach długości- co wtedy robić? Dlatego też najważniejsze jest przygotowanie mocnego sprzętu i zadbanie o każdy najmniejszy szczegół. Przykładem może być delikatnie przetarta plecionka, która powinna być wymieniona na nową. Warto zacząć od standardowej gruntówki z ciężkim ołowiem. Jest ona najczęściej rzucana z brzegu, lecz to nie oznacza, że nie możemy takiego zestawu wywieźć środkiem pływającym. Jak przygotować podstawowy zestaw na suma? Poniższy zestaw z pewnością zna każdy wędkarz – z tą różnicą, że musi być on znacznie mocniejszy niż w przypadku innych ryb. Powinien on wyglądać w następujący sposób: Na samym końcu musi znaleźć się duży i mocny hak lub kotwica, dodatkowo około metrowy przypon – najlepiej z monofilamentu lub Mono jest to materiał, który jest zdecydowanie bardziej odporny na przetarcia niż zwykła żyłka, dodatkowo ma właściwości amortyzujące. Z kolei plecionka składa się ze splecionych włókien, które mogą zahaczyć się o zęby, a dokładniej o tarkę, a to może skończyć się zerwaną rybą. Oczywiście można użyć otuliny do zabezpieczenia plecionki, która znajdziemy w sklepie wędkarskim. Przypony metalowe nie są polecane, gdyż po zassaniu przynęty przez suma, podczas mocniejszego szarpania, można wyrządzić rybie poważne rany w pysku. Ołowiany ciężarek dobieramy w stosunku do uciągu wody oraz do wybranej przez nas przynęty. Nie możemy zapomnieć o mocnym krętliku i agrafce. Dodatkowo możemy dołożyć spławik podwodny między hakiem/kotwicą a ciężarkiem. Delikatnie uniesie nam to przynętę nad dnem. Pysk suma zbudowany jest tak, że dolna szczęka jest wysunięta bardziej niż górna, co informuje nas, że atakuje zdobycz od dołu ku górze. Oczywiście pobierze też przynętę z dna. Dlatego też posiada takie „wąsiska”, które informują go o dennych przysmakach. Jedyne, co może zrobić ryba w tej sytuacji, to zassać pokarm, dlatego skupmy się na podaniu przynęty nad dnem lub przy powierzchni. Spinning na suma, czyli jak łowić suma skutecznie? Kolejnym sposobem na wędkarstwo na suma jest spinning. Wszystkie dobierane elementy powinny być odpowiednio mocne. Właściwa będzie wędka 1- lub 2- składowa o mocy wyrzutu 120 – 150 g oraz o długości od 2,70 do 3 metrów. Z łódki polecam krótsze wędki między 2 m a 2,5 m. Kij powinien być raczej sprawdzony i ewidentnie przeznaczony do połowu suma. Należy zwrócić uwagę na wagę samego kija i dobrać go tak, by po kilkukrotnym zarzucaniu przynęty nasza ręka wciąż miała siłę na kolejne rzuty. Warto wziąć pod uwagę rozmiar kołowrotka- powinna zmieścić się na szpuli odpowiednia ilość solidnej oraz dość grubej plecionki (0,30 mm – 0,50 mm). Z tym wiąże się ciężar całego kołowrotka. Należy pamiętać, że kołowrotek nie powinien być za duży, gdyż może on zwiększyć całkowitą masę naszego sprzętu. Przy wyborze kołowrotka zwróćmy uwagę na opinie innych sumiarzy. Nie kupujmy czegoś pochopnie, gdyż może okazać się, że po pierwszym wypadzie na ryby kołowrotek będzie do wymiany, a to idzie w parze ze zmarnowanymi pieniędzmi. Trochę ich jednak będziesz potrzebował, ponieważ łowienie na suma nie jest najtańszym hobby. Jako przynęta doskonale sprawdzą się duże gumy lub woblery, chociaż blachy również są używane. Spinningowanie martwymi rybami na wodach PZW jest zabronione. Łowiąc suma na rzece z brzegu, staramy się prowadzić przynętę w „warkoczu” i na przykosach. Trollingując z łodzi można również sprawdzić rynny. Sumy często stoją w głębokich miejscach, lecz jeśli już wychodzą na żer to łatwiej je złowić w płytszych miejscach (około 3 m). Czym jest łowienie na suma Verticalne? Łowienie Verticalne to nic innego jak pionowe łowienie na suma z łodzi z wykorzystaniem przynęt sztucznych oraz żywych. Metoda ta przywędrowała do nas z zachodniej części Europy, gdzie jest bardzo popularna. Ruch przynęty powinien być płynny, nie powinno się szarpać zestawem, ponieważ możemy wystraszyć rybę, zamiast ją zwabić. W tym przypadku całe zadanie polega na pływaniu lub spływaniu z nurtem rzeki z echosondą w poszukiwaniu suma. Nurt na rzece powinien być spokojny. Warto obławiać również klatki między główkami, czyli tam, gdzie sum najczęściej szuka pożywienia. By zwiększyć atrakcyjność przynęty, można zastosować dodatkowe wabiki – teasery. Są to ciężarki o różnych kształtach z dodatkowymi kolorowymi frędzlami. Niektórzy producenci dodają na koniec frędzli szklane lub plastikowe koraliki, które przy delikatnym podniesieniu w wodzie, uderzają o siebie, co powoduje dźwięk. Może to być właśnie sposób, który zwabi „wąsatego”. Kolor nie ma znaczenia, gdyż sum w wodzie nie widzi prawie nic. W tym przypadku chodzi o ruch. Podstawową przynętą, jakiej używa się podczas łowienia wertykalnego, są rosówki, ale równie dobrze sprawdza się pijawki lub kalmary pocięte na paski. W zależności od potrzeb, na kotwice lub hak zakładamy 5- 20 rosówek. Aby zwiększyć swoje szanse, robaki i nie tylko, możemy spryskać specjalnym zapachowym sprayem. Mają one lepką konsystencję i wyróżniają się nieprzyjemnym zapachem. Możemy nim również bez obaw spryskać martwą rybkę, robaki, sztuczne przynęty oraz podwodne spławiki, czy też materiały przyponowe. Spray przykleja się do przynęty lub sprzętu i uwalnia aż do powierzchni, niezwykle atrakcyjną dla suma woń. Większość sumiarzy trzyma plecionkę w dłoni i kiedy czuje lub widzi atak na echosondzie, zacina rybę, poprzez mocne szarpnięcie plecionki. Następnie puszcza plecionkę i dalej holuje rybę na wędce. W tym przypadku sprawdzają się krótkie wędki. Wiadomo, że mniejsza dźwignia związana jest z lżejszym machanie przynętą. A idąc krok do przodu – dobrze, by wędka pomagała, a nie utrudniała „dźwiganie” przynęty. Jak zatem wybrać wędkę do łowienia vericalnego? Dobrze jest poszukać kija w przedziale od 180 do 210 cm oraz o gramaturze wyrzutu do 200-300 g. Dolnik wędki powinien być mocny, zaś szczytówka w miarę miękka i czuła. Kołowrotek również musi być mocny i powinien pomieścić ok. 100 metrów plecionki 0,50 mm. Sposoby łowienia na suma – na czym polega łowienie stacjonarne? Łowienie stacjonarne jest moim ulubionym sposobem na połów suma. Polega ono na wywożeniu zestawu jednostką pływająca w wybrane przez siebie miejsce. Czasami odległości wynoszą ponad 200 metrów. Wywożenie zestawów w dużej rzece nie należy do łatwych czynności, a nieraz trzeba to robić w nocy i w deszczu. Robiłem to przynajmniej kilka razy w czasie nocnego deszczu i nie jest to najprzyjemniejsza rzecz. Jednak ryba uderzająca w zestaw może wynagrodzić nam cały trud. Zestaw składa się z podwodnego spławika, który odpowiedzialny jest za unoszenie przynęty nad dnem. W tym przypadku, jeśli stosujemy spławik podwodny, jako ciężarka użyjemy cegły lub kamienia, podwiązanego do zestawu za pomocą żyłki 0,4. Zestaw możemy również podwiązać do specjalnej bojki. Gdy znajdziemy interesujące nas miejsce, wypływamy i pozostawiamy tam boję. Obciążenie bojki powinno być cięższe niż sama boja. Kolejnym krokiem jest wywożenie naszego zestawu. Warto już na brzegu uzbroić naszego żywca, którego z kolei wkładamy do wiadra z wodą, a także przygotować zrywkę. Łowienie suma nie jest proste, dlatego też warto zabrać ze sobą kompana. Pierwszą opcją wywożenia jest prosta: wskakujemy w dwie osoby do pontonu/ łodzi i płyniemy w wybrane miejsce. Tam podwiązujemy się lub wyrzucamy zestaw w okolice rzecznych dołków. Drugą opcją jest płynięcie w pojedynkę. Kolega, który stoi na brzegu, powinien trzymać wysoko wędzisko i kontrolować wysnuwanie się plecionki, tak by w miarę możliwości była napięta i nie dotykała wody. Plecionka może zamoknąć, przez co zestaw jest cięższy, a zrywka mniej wytrzymała, gdyż dochodzą dodatkowe obciążenia w postaci zebranej na plecionce wody. Długość zrywki zawsze dobieramy do głębokości, na jakiej będziemy łowić. Im woda jest cieplejsza, tym wyżej odbywa się łowienie na suma– i odwrotnie, gdy robi się coraz zimniej, ryb szukamy coraz niżej. Wędkę przy tej metodzie należy ustawiać pionowo w mocnej podpórce i napiąć cały zestaw do granic możliwości. Na wędki zakładamy sygnalizatory elektroniczne lub zwykły dzwonek. Kiedy następuje branie, zrywka pęka, kij się prostuje, zacinając suma, a my przystępujemy do holowania ryby. Niestety, nie za każdym razem ryba się zatnie, ale nie powinniśmy się poddawać, gdyż za którymś razem musi się udać. Oczywiście cały sprzęt na suma znajdziesz w naszym sklepie. Jeśli chcesz rozpocząć przygodę, to zapraszamy! Kliknij w linki poniżej: Kołowrotki na suma Wędki na suma Akcesoria MadCat Akcesoria Black Cat Połamania kija! Wędkarstwo na suma – poznaj skuteczne metody na łowienie suma Wędkarstwo na suma – poznaj skuteczne metody na łowienie ( głosów:12 5 12 Wędkarstwo na suma – poznaj skuteczne metody na łowienie suma
Jeszcze kilkanaście lat temu bolonka była wędziskiem ekskluzywnym, obecnie na nasze szczęście spotkać je można niemal w każdym sklepie wędkarskim w Polsce. Ich ceny są różne, w zależności od materiału z jakiego są wykonane (włókno węglowe czy włókno szklane) oraz od firmy. Średniej klasy bolonkę 4-5 metrową można kupić już od 60 zł. Taka w zupełności wystarczy do nauki wędkowania tą metodą. Powszechnie słyszy się, że bolonką łowi się głównie na wodach płynących, jednak sprawdza się także na wodach bolonki dobieramy do łowiska gdzie planujemy odbyć wędkarską przygodę. Koniecznie wędka musi być dłuższa o metr od głębokości łowiska, abyśmy mogli w sposób swobodny zarzucać zestaw oraz kontrolować go w wodzie. Żyłka tylko częściowo unosi się na powierzchni wody, większa jej część unosi się nad taflą wody dzięki uniesieniu wędziska w górę. Taki sposób utrzymywania żyłki, pozwala na stały kontakt z zestawem i bardzo szybką reakcję w przypadku brania ryby. Bolonkami 4-6 metrowymi zapanujemy nad zestawem na odległość do kilkunastu metrów, na odległości powyżej 20 m potrzebna już jest dłuższa bolonka co najmniej 8 metrowa. Podstawą metody bolońskiej jest zastosowanie spławika montowanego na stałe. Bez tego cała frajda łowienia bolonką mija się z jest idealna gdy odległość docelowego łowienia jest dla tyczki za daleka. Czasem ryby żerują w rynnach rzek i kanałów, w dużych rzekach rynny te znajdują się poza zasięgiem do bolonki powinien mieć płytką szpulę, to specjalne kołowrotki do połowu odległościowego gdzie wykonuje się częste rzuty. Tak właśnie jest w metodzie bolońskiej, gdzie na kanałach, czy rzekach łowi się na przepływankę, co zmusza do częstego przerzucania. W kołowrotek trzeba trochę zainwestować, aby służył nam dłuższy czas. Tani kołowrotek nie poradzi sobie z natłokiem pracy jaki wymusza metoda bolońska, szybko się popsuje. Poza tym nie bez znaczenia jest kwestia hamulca, musi on pozwalać na dokładne w przeciwieństwie do metody match (odległościówka), w bolonce musi być pływająca. Pływająca pozwala na stały kontakt z zestawem, o czym mowa była wyżej. Polecane średnice żyłek to od 0,14 – 0,18 mm żyłka główna i odpowiednio cieńszy przypon. Spławik stały, kształtem przypominający kroplę wyporność oczywiście dobrana pod kątem szybkości nurtu rzeki, głębokości łowiska. Rozmieszczenie śrucin nie ma specjalnego znaczenia w tej metodzie, na przepływankę ryby biorą dosyć intensywnie. Hak oczywiście jak w każdej metodzie dobieramy pod przynętę jaką będziemy stosować. Zestaw zarzucamy w przeciwną stronę do kierunku nurtu i lekko w bok (w górę rzeki).Po zarzuceniu zestawu, gdy zacznie spływać, unosimy wędzisko, gdy spławik jest na wprost nas wędka powinna stać prawie ,,na baczność’’ czyli w pozycji pionowej, po przekroczeniu tego miejsca (zestaw spływa w dół rzeki) powoli opuszczamy wędzisko do tafli wody, pamiętając cały czas, aby nie pozwalać leżeć całej żyłce na przy takiej metodzie wymaga trochę treningu. Gdy na dalszą odległość nie jesteśmy w stanie dorzucić zanęty ręką, niezbędna jest proca. Dobrej jakości procą podamy zanętę tam gdzie chcemy. Zanęta oczywiście musi być obciążona i sklejona, aby nurt wody nie wymył jej szybko z łowiska. Glina wiążąca, żwir i klej znajdą tutaj zastosowanie. Robaki podajemy nieruchome, aby dodatkowo nie rozbijały kul zanętowych.
Mająca swój rodowód w Wielkiej Brytanii metoda (the method) błyskawicznie trafiła nad rodzime wody. Metodzie zawdzięczamy również wciąż rosnącą popularność łowisk komercyjnych, a przede wszystkim mnogość profesjonalnych imprez na najwyższym poziomie. Ale przede wszystkim, to możliwość zmierzenia się z zupełnie innym, niezwykle ciekawym sposobem wędkowania. A waleczne karpie chętnie sprawdzą wytrzymałość naszego sprzętu. Zobacz jak łowić karpie na metodę. Metoda. Stworzona do komercyjnych łowów Na pierwszy rzut oka będzie łatwo. Przyjdzie nam wędkować w łowisku pełnym ryb, o równym dnie, bez większych niespodzianek. Nic bardziej mylnego! Pozornie łatwe łowiska komercyjne uczą pokory nawet najbardziej doświadczonych wędkarzy. Metoda jest stworzona do operowania w łowiskach pełnych dużych ryb. Prosta budowa zestawu, której kluczowymi elementami są płaski podajnik oraz krótki, nie przekraczający 15 cm długości przypon zakończony włosem, gumką, wkrętem lub push stop-em, czynią z metody zestaw celny, odporny na splątania, łatwy do zmiany i ponownego montażu, a przede wszystkim niesamowicie łowny. Dopełnieniem zestawu będzie specjalnie do tej metody stworzone wędzisko typu feeder, najczęściej o parabolicznej akcji i sporym zapasie mocy, solidny kołowrotek z okrągłym klipsem i mocno trzymające to wszystko podpórki. Brania komercyjnych karpi bywają bardzo gwałtowne i energiczne. Nierzadko się zdarza, że wędka ląduje w wodzie, a tego byśmy nie chcieli. Karpie na metodę – najważniejsza jest taktyka Zestaw metod feeder (Źródło: Canva) Kluczem do sukcesu w łowieniu karpi na metodę są trzy elementy. Powtarzalność, celność i taktyka. Możemy odpuścić obfite nęcenie, bardziej liczą się jakość i przygotowanie mixu. Ryb jest zatrzęsienie, trzeba się do nich tylko dobrać. Na początku obierzmy trzy linie wędkowania. W dużym uproszczeniu: daleko, w połowie i pod nogami. Zaczynamy od obławiania miejsca położonego najdalej od naszego stanowiska. Wstępnie można posłać tam niewielką porcję zanęty. Zaznaczamy odległość na klipsie i lokujemy zestaw. W międzyczasie ostrzeliwujemy z procy linie „w połowie” i „pod nogami” kilkoma sztukami pelletu czy ziarnami kukurydzy. Komercyjne ryby reagują na dźwięk wpadających do wody przynęt. W przypadku braku brań na dalszym dystansie, obławiamy środkowy i bliski, cały czas podając niewielkie porcje zanęty. Podajnik nie powinien spoczywać dłużej niż kwadrans w jednym miejscu. Wynika to ze specyfiki mixu do methody. W kopczyku z zanęty umieszcza się przynętę. Zanęta obsypując się i aktywnie pracując wabi ryby, a prawdziwym kąskiem jest właśnie apetyczny pellet, kulka czy ziarno kukurydzy, wyłaniające się z zanęty. To dla karpi sygnał do ataku. Metoda na dzikiej wodzie Na szczęście w wędkarstwie nie obowiązują żadne schematy, a rozmaite metody przenikają się i zdobywają nowe wody. I tak jest też z metodą. Dziś coraz częściej opuszcza komercyjne wody i gości na naturalnych zbiornikach. A co najważniejsze, doskonale się tam sprawdza. Co prawda trudno o regularne odławianie karpi i jesiotrów, ale przy odrobinie szczęścia mamy szansę na zmierzenie się z pięknym karpiem z dzikiej wody. A taka zdobycz cieszy bardziej niż tuzin ryb odłowionych w komercyjnym łowisku. Gotowi na bliskie spotkanie z karpiami na metodę?
Opublikowano: 16 marca, 2022 Po licznych zapytaniach i sugestiach naszych wędkarzy zezwalamy wędkować na tzw. ”metodę” na wszystkich wodach Obwodu Rybackiego Rzeki Moszczenica nr 1. Zarząd Stowarzyszenia
Pod koniec września opublikowaliśmy na naszym blogu pierwszą część poradnika, w którym umieściliśmy podstawowe informacje, dotyczące łowienia rzecznego. We wprowadzeniu skupiliśmy się na najważniejszych kwestiach, takich jak: specyfika wędkowania na rzece oraz ogólna charakterystyka rzek, dobór odpowiedniego sprzętu, czy też skompletowanie właściwej odzieży, która zapewni nam wygodę, komfort i bezpieczeństwo w często ekstremalnych, niekiedy też niebezpiecznych warunkach. 1. Wędkarstwo spinningowe Najpopularniejszą metodą, po którą sięgają entuzjaści łowienia rzecznego, jest spinning. Jeśli dopiero rozpoczynacie swoją przygodę z wędkowaniem, spieszymy z wyjaśnieniem: polega on na nieustannym zarzucaniu i ściąganiu przynęty w oczekiwaniu na reakcję ryby. Warto przy tym zaznaczyć, że spinning jest jedną z łatwiejszych i mniej wymagających technik, jeśli mowa o potrzebnym sprzęcie. Zaopatrzyć musimy się w podstawowy zestaw: wędkę, kołowrotek i dobrze wybraną przynętę. W zależności od tego, jakie wędzisko dobierzemy, stosować możemy spinning lekki (lekki kij z precyzyjnie dopasowanym obciążeniem, niezwykle finezyjna odmiana), średni (najbardziej powszechny, świetny przy polowaniu na szczupaka i sandacza) oraz ciężki (na przykład na trocie). 2. Wędkarstwo gruntowo-spławikowe Jak łatwo się domyślić, spinning doskonale sprawdzi się wówczas, gdy zależy nam na wędkowaniu bardzo aktywnym. Nie zapominajmy jednak, że spokojne połowy rzeczne również są możliwe – tutaj natomiast warto zdecydować się na metodę gruntowo-spławikową. Co kryje się pod tą nazwą? Nic innego, jak wędkowanie z brzegu (a także z łódki). W przypadku wersji gruntowo-spławikowej, potrzebować będziemy zestawu, składającego się z długiego wędziska (najlepiej około 4-metrowego), żyłki głównej, haczyka z przyponem (o długości około 30 centymetrów), obciążenia i, rzecz jasna, spławika, który sygnalizował będzie branie. 3. Taktyka Taktyka w przypadku łowienia rzecznego dotyczy głównie dwóch kwestii: dostosowaniu sprzętu do warunków, jakie w danym momencie panują na rzece oraz wybrania jak najlepszego miejsca, z którego dokonywać będziemy połowu. W odniesieniu do tego pierwszego aspektu, sprawa jest prosta – jeśli rzeka zachowuje się gwałtownie, nastawić się musimy na aktywne, wymagające, często też wyczerpujące wędkowanie. Jeśli na rzece jest spokojnie, możemy zdecydować się na spławik. Co do miejsca – w tym przypadku zadanie jest nieco trudniejsze. Spośród jakich wariantów możemy wybierać? Po pierwsze: zakręt, w który uderza nurt rzeki, gdzie poszukiwać możemy pstrąga oraz brzany. Po drugie: skarpa na prostce, idealna do wyszukiwania jazia i bolenia. Po trzecie: rafy, w których królują klenie. Po czwarte: zatoczki, wybierane przez te osoby, które planują złapać suma. Pamiętajmy też o przybrzeżnych trawach, w których często przebywają okonie oraz szczupaki! Oczywiście, to nie jedyne partie rzeki i terenów jej przyległych, jakie mamy do dyspozycji, ale na początek będą one optymalne. 4. Przynęty Jeśli preferujemy wędkarstwo spinningowe, zaopatrzyć musimy się w różnego rodzaju przynęty. Co mamy do wyboru? Naprawdę sporo! Dobrym pomysłem będą rippery, czyli niewielkich rozmiarów gumowe rybki. Ważne, aby wybrać takie modele, które zaprojektowane są z myślą o jak najdokładniejszym upodobnieniu ich do naturalnego pokarmu ryby, którą zamierzamy złowić. Ciekawie radzą sobie także wobblery, mające za zadanie imitować aktywną rybę. Dla przykładu, wobblery z naszego katalogu posiadają innowacyjną, modułową budowę, umożliwiającą wytworzenie fali hydroakustycznej, drażniącej zmysły drapieżników i przyciągającej ich uwagę. Nie można pominąć również metalowych błystek (zarówno obrotowych, jak i wahadłowych), które także dostępne są w naszym sklepie. Nie pozostaje nic innego, jak tylko życzyć udanych, ekscytujących połowów!
łowienie na metodę na rzece