Pień jest zwykle luksusowo zdobiony i mocno osadzony w doniczce. Aby cała kompozycja wyglądała i zachowywała się stabilnie, do doniczki dodaje się specjalny roztwór. Trzeba będzie trochę poczekać, aż roztwór tynku lub alabastru dobrze stwardnieje, a dopiero potem będzie można rozpocząć jego pełną dekorację i dekorację
Układanie kompozycji w doniczce – krok po kroku. Przed przystąpieniem do tworzenia kompozycji, przygotuj swoje miejsce pracy. Zabezpiecz powierzchnię stołu i wyłóż wszystkie wybrane ozdoby. Suchą gąbkę florystyczną dopasuj do doniczki, tak aby ściśle przylegała do jej wnętrza. Możesz przyciąć ją nożykiem.
Anturium do hodowli w doniczce jest dostępne do sprzedaży zarówno w sklepach ogrodniczych, jak i w kwiaciarniach. W kwiaciarni natomiast Anturium można również zakupić w formie bukietu . Koszt wiązanki jest zależny od ilości kwiatów przeznaczonych na jego wykonanie i oscyluje od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych.
Starajmy się utrzymywać dla rośliny jak najwyższą wilgotność powietrza. Ważne! Po kwitnieniu anturium potrzebuje spoczynku – przestawiamy je do jasnego ale chłodniejszego pomieszczenia (ok. 15°C ) ale nie zapominamy o ciągłym podlewaniu. W tym okresie należy za to bardzo zmniejszyć lub w ogóle zaprzestać nawożenia rośliny.
Ta roślina doniczkowa, podobnie jak jej krewne, dracena odwrócona i dracena wonna, wzrasta do nawet 80 cm wysokości. Odmiana charakteryzuje się zdrewniałą łodygą i cienkimi, długimi listkami o równomiernej kolorystyce. Dracenę obrzeżoną należy odlewać raz w tygodniu, rzadziej w zimie – co półtora tygodnia.
Bromelia nie ma zbyt dużych wymagań. Tak naprawdę jej hodowla powinna udać się nawet początkującym ogrodnikom. Kluczem jest zapewnienie roślinie odpowiedniego stanowiska. Bromelia doniczkowa idealnie wzrasta w temperaturze 22-24 stopni Celsjusza, więc w naszych warunkach klimatycznych dobrze sobie radzi w mieszkaniu.
. „Przedwiośnie to dobra pora do przesadzania kwiatów doniczkowych rosnących w domu” – Aldona Rybak, Rusko W mieszkaniu mam bardzo dużo roślin, które podlewam oraz nawożę zgodnie z ich potrzebami. Lubię fiołki afrykańskie, fikusy, draceny, begonie, paprocie, hoje. Mam też kilka sukulentów (kaktusy, aloesy i grubosza), które potrafią gromadzić wodę i przetrwać w domach nawet najbardziej zapominalskich i zapracowanych miłośników kwiatów. Przesadzanie roślin doniczkowych W lutym, gdy dzień widocznie się wydłuża, a rośliny kończą swój zimowy odpoczynek, zawsze biorę się za ich przesadzanie. Niektóre z nichpotrzebują większych doniczek, bo korzenie wychodzą przez otwory odpływowe na dnie. Mniejsze okazy przesadzam do pojemników o średnicy o 1-2 cm większej od tych, w których rosły do tej pory. Duże rośliny otrzymują donice o 3-5 cm obszerniejsze od poprzednich. Zwykle stosowałam doniczki plastikowe, które są bardzo praktyczne i dostępne w różnych rozmiarach. Ostatnio kupuję także gliniane. One krócej trzymają wilgoć, więc są dobre dla roślin nietolerujących zbyt mokrego podłoża. Lubię też ceramiczne osłonki. Są ozdobą mieszkania. Podstawowe zasady przesadzania roślin doniczkowych Zawsze pamiętam o drenażu, który umieszczam na dnie doniczki. Zapewnia on miejsce dla nadmiaru wody i lepszy dostęp powietrza do korzeni. Do tego celu stosuję keramzyt (kruszywo wypalane z gliny), kamyki lub potłuczone gliniane doniczki. Dla różnych roślin kupuję gotowe podłoża ogrodnicze lub sama przygotowuję odpowiednie mieszanki. Stosuję ziemię liściową, torf, perlit (granulat mineralny), piasek, glinę, a czasami także włókno kokosowe. Proporcje poszczególnych składników dopasowuję do wymagań roślin. Wszystkie sukulenty, preferujące suchą ziemię, otrzymują podłoże z dużą ilością piasku i perlitu. Dzięki temu jest bardziej przepuszczalne dla wody. Dracenom dodaję trochę gliny, a paprociom nieco kwaśnego torfu. Zbyt już rozrośnięte kwiaty, np. begonie, paprocie, maranty lub ciborę, rozdzielam. W ten sposób mam kilka nowych roślin dla znajomych. Odłamane podczas przesadzania listki fiołków afrykańskich można z powodzeniem ukorzenić w szklance z wodą. Przystępując w domu do przesadzania roślin, gromadzę pod ręką wszystkie potrzebne akcesoria. Rozkładam folię, duże arkusze papieru lub gazety i przygotowuję doniczki, ziemię, piasek, drenaż oraz łopatkę. Na dno każdej doniczki wsypuję garść małych kamyków, keramzyt lub gliniane łupki. Następnie delikatnie wyciągam roślinę z całą bryłą korzeniową ze starego pojemnika. Przy okazji obcinam uschnięte pędy bądź uszkodzone liście. Jeśli przez otwory odpływowe wystają korzenie i utrudniają wyjęcie kwiatu, to ich część usuwam lub rozcinam starą doniczkę. Do nowej na warstwę drenującą wsypuję niewielką ilość gleby i wkładam roślinę, obsypując ją świeżą ziemią. Następnie delikatnie ugniatam podłoże. Ponieważ na ogół jest ono dość wilgotne, zaraz po przesadzeniu nie podlewam kwiatów. Czekam 3-4 godziny, by ewentualnie uszkodzone korzenie lekko podeschły i nie gniły. Nawożenie kwiatów rozpoczynam po około trzech tygodniach po przesadzeniu roślin. Zauważyłam, że bardzo służy im Biohumus. Natomiast wszystkie kwitnące okazy zasilam nawozem ze zwiększoną ilości potasu i fosforu. Aldona Rybak
PoradyKwiatyKwiaty doniczkowe Roślina potrzebuje wartości odżywczych, które są zawarte w ziemi. Nawożenie nie wystarczy, jeśli ziemia jest wyjałowiona. Stara ziemia nie wygląda estetycznie. Pokrywa ją brzydki osad lub jest zbita w skorupę. Taka ziemia nie posiada wartości odżywczych i nie przepuszcza powietrza do korzeni. Co oznacza, że wymaga wymiany. System korzeniowy rośliny potrzebuje miejsca, aby się rozrastać. Roślina, która nie mieści się w doniczce, może tracić ładny wygląd i zacząć gubić liście. Takiej roślinie zazwyczaj nie przyrastają nowe listki i gałązki. Zdecydowanie należy przesadzić roślinę, której korona tak wybujała, że nie mieści się w doniczce. Zbyt rozrośnięta, postawiona w małej doniczce, może zacząć się przewracać i w efekcie ulec uszkodzeniu. Sygnałem, że roślina wymaga przesadzenia, jest nadmierny rozrost korzeni. Poznamy to po tym, że korzenie wyrastają przez otworzy w dnie doniczki lub wychodzą na wierzch podłoża. Jeśli zauważymy, że woda natychmiast przedostaje się do podstawki, może to oznaczać, że korzenie wypełniają całą doniczkę. Najlepiej lekko opukać doniczkę i wyjąć roślinę, aby sprawdzić stan korzeni. Sygnałem do przesadzenia rośliny jest również nieestetyczny biały osad na powierzchni ziemi. Przyczyną wystąpienia takiego osadu może być zbyt twarda woda do podlewania lub rozwój pleśni. Pleśń pojawia się najczęściej, jeśli roślina jest zbyt intensywnie podlewana. Sygnałem, że roślina wymaga przesadzenia, jest nadmierny rozrost korzeni. Poznamy to po tym, że korzenie wyrastają przez otworzy w dnie doniczki lub wychodzą na wierzch podłoża. Po zakupieniu kwiatów w sklepie ogrodniczym, należy je od razu przesadzić. Młode rośliny przesadzamy co roku. Rośliny kilkuletnie przesadzamy co 2-3 lata. Nie przesadzamy roślin starszych lub takich, które trudno przesadzić w uwagi na ich wielkość. Tym roślinom wymieniamy wierzchnią warstwę ziemi. Do wypełnienia doniczek nie należy wykorzystywać ziemi z ogrodu. Jest zbyt ciężka, zawiera wiele zanieczyszczeń, pasożytów oraz nasion chwastów Kalendarz przesadzania roślin Najlepszym okresem na przesadzanie roślin jest wiosna, kiedy nie rozpoczęły one jeszcze pełnej wegetacji po zimie. Optymalne jest przesadzenie w marcu i kwietniu. Nie przesadzamy roślin w czasie kwitnienia, dlatego rośliny, które kwitną w marcu lub kwietniu przesadzamy wcześniej. Dotyczy to szczególnie kaktusów, które przesadzamy w styczniu i lutym i nie częściej niż co 2-3 lata. Etapy przesadzania roślin Przed przesadzeniem roślinę należy dobrze podlać i odczekać, aby ziemia wchłonęła wodę. Wilgotność ziemi ułatwi wyjęcie korzeni ze starej doniczki. Na dno doniczki wsypujemy drenaż w postaci kamyków, keramzytu lub drobnego żwiru, które ułatwią odprowadzenie nadmiaru wilgoci. Nasypujemy świeżą ziemię. Ostrożnie wyjmujemy roślinę ze starej doniczki. Zdarza się, że system korzeniowy rośliny tak się rozrósł, że trudno go wyjąć z doniczki. Aby ułatwić wyjęcie rośliny, opukujemy doniczkę od spodu i od strony ścianek. Możemy również ostrożnie odsunąć korzenie od ścianek doniczki, używając długiego noża. Usuwamy stary drenaż i ziemię oraz obumarłe korzenie. Należy robić to ostrożnie, aby nie uszkodzić zdrowych korzeni. Na tym etapie należy dokładnie obejrzeć system korzeniowy i usunąć obumarłe lub nadgniłe korzenie. Uszkodzone korzenie należy przyciąć nożycami. Nie wolno przycinać korzeni grubych i mięsistych, które wymagają bardzo delikatnego postępowania. Można również spryskać korzenie preparatami stymulującymi ich rozrost. Wkładamy roślinę pośrodku nowej doniczki tak, aby korzenie nie zawijały się w górę. Następnie korzenie dokładnie przysypujemy ziemią. Ziemię uciskamy delikatnie, a następnie dosypujemy jej tyle, aby wypełniła całą doniczkę do poziomu 1-2 cm od brzegu pojemnika. Bezpośrednio po przesadzeniu roślinę należy podlać. Następnie ustawiamy ją w miejscu nienarażonym na duże nasłonecznienie i przez 2-3 dni nie podlewamy, aby korzenie szukały wody w nowej ziemi. W upalne dni roślinę zraszamy wodą. W ciągu miesiąca po przesadzeniu nie nawozimy jej, gdyż w nowej ziemi jest wystarczająco dużo wartości odżywczych. Mimo największej ostrożności, wiele korzeni zostaje uszkodzonych w czasie przesadzania. Dlatego należy zacząć od stosowania nawozów organicznych. Nowo zakupioną roślinę należy przesadzić do odpowiedniego podłoża Wybór doniczki Z zasady doniczka do przesadzenia rośliny powinna być o 2-3 centymetry większa od wcześniejszej. W sprzedaży są dostępne doniczki ceramiczne szkliwione lub nieszkliwione, plastikowe, metalowe i z innych materiałów. Wybierając doniczki, kierujmy się nie tylko potrzebami roślin, lecz także estetyką i wygodą. Doniczki ceramiczne wyglądają pięknie, lecz są bardzo ciężkie. Z kolei pojemniki plastikowe są lekkie, łatwo je przestawiać i myć, jednak, w zależności od jakości plastiku, mogą tracić estetyczny wygląd. Najlepszym okresem na przesadzanie roślin jest wiosna, kiedy nie rozpoczęły one jeszcze pełnej wegetacji po zimie. Specjaliści twierdzą, że rośliny lepiej rozwijają się w pojemnikach plastikowych o nieprzepuszczalnych ściankach. Temperatura ziemi jest w nich wyższa. Woda wolniej odparowuje i można je podlewać rzadziej. W przypadku roślin, które nie lubią zbytniego zawilgocenia podłoża, należy pamiętać o odpowiednim drenażu. Kaktusy przesadzamy w styczniu i lutym, nie częściej niż co 2-3 lata W sprzedaży są doniczki z otworami w dnie oraz osłonki bez otworów. Otwór w doniczce jest niezbędny, aby odprowadzić nadmiar wody. Doniczkę z otworami należy postawić na podstawce lub wstawić do ozdobnej osłonki. Obecnie w wielu sklepach są dostępne plastikowe pojemniki bez otworów. Jeśli ten pojemnik ma służyć bezpośrednio do zasadzenia rośliny, musimy wykonać odpowiednie otwory w dnie. Wybór ziemi dla roślin doniczkowych W sprzedaży są dostępne różne rodzaje podłoża dla roślin, od uniwersalnych po podłoża dla poszczególnych gatunków. W żadnym wypadku nie należy ułatwiać sobie zadania i korzystać z ziemi z ogrodu lub miejskiego trawnika. Taka ziemia jest zbyt ciężka dla roślin doniczkowych. Ponadto zawiera bardzo wiele zanieczyszczeń, pasożytów oraz nasion chwastów. Dla większości roślin odpowiednia jest ziemia uniwersalna. Błędy popełniane podczas przesadzania kwiatów Przesadzanie roślin w okresie uśpienia. Dla większości roślin okresem spoczynku jest jesień i zima. Nie przesadzamy roślin również w czasie kwitnienia. Brak otworów w dnie doniczki. Niedoświadczeni miłośnicy roślin doniczkowych mogą pomylić doniczki z osłonkami. Osłonki nie posiadają otworów w dnie i otwory te trzeba samemu wywiercić. Brak otworów w dnie doniczki może spowodować gnicie korzeni, gdy woda zbiera się na dnie podłoża. Nieprzesadzanie po zakupie. Często producenci roślin sprzedają je w ziemi będącej "produkcyjną". Dlatego nowo zakupioną roślinę należy przesadzić do odpowiedniego podłoża. Proponowane dla Ciebie
Zbliża się ważny dzień w życiu Twojej ukochanej, a Ciebie nie ma w pobliżu? W takim razie wyślij jej kwiaty. Jak to zrobić z pomocą firmy kurierskiej? Wbrew pozorom nie każdy kurier oferuje taką usługę. Sprawdź, komu zlecić wysyłkę żywych kwiatów i jak je zapakować przed transportem. Proces pakowania roślin jest złożony, wszystko zależy od ich wielkości, ale także tego czy są to rośliny cięte, czy ukorzenione. Większego problemu nie mają z tym hurtownicy, którzy do transportu używają wózków duńskich - te przez wielu przewoźników są traktowane jak palety. Co zrobić, jeśli chcesz wysłać jedynie małego kwiatka w doniczce, a nie cały wózek roślin doniczkowych? Z roślinami żywymi jest zupełnie tak, jak ze zwierzętami - potrzebują odpowiednich warunków w czasie transportu, aby przetrwać. Zapewnią im je wyspecjalizowani w przewozie kwiatów kurierzy. Co łączy mięso z roślinami? Jak się okazuje, ich transport jest bardzo podobny. Wysyłka roślin kurierem powinna przypominać dystrybucję i transport mięsa - chodzi o szybkość, sterylność i chłód. Tylko w tych warunkach zarówno mięso, jak i rośliny żywe mają szanse na pozostanie w niezmienionej formie. Szczelne zamknięcie chłodni, uniknięcie owadów, szkodników, gryzoni, odpowiednio niska temperatura - tych warunków roślinom nie zapewni poczta, jak sobie wówczas poradzić? Jest jeden sposób na to, aby kwiaty wysłane kurierem przeżyły i dotarły do odbiorcy w idealnym stanie. Jak zapakować rośliny przed transportem? Przed zapakowaniem kwiatów, włóż je do lodówki, aby odpowiednio je schłodzić. Co ważne, zrób to odpowiednio wcześnie, najlepiej na kilka godzin przed zamiarem pakowania i nadania. Kiedy już wyjmiesz kwiaty, owiń łodygi wilgotnym ręcznikiem papierowym lub skorzystaj ze specjalnych fiolek z wodą. Następnie zawiń całość w fizelinę i wsadź do pudełka. Pamiętaj, aby było ono sztywne. Doskonale sprawdzi się w tym przypadku kontener ze styropianu, który działa jak pojemnik termoaktywny. Wewnątrz tego kontenera odpowiednio usztywnij kwiaty, jeśli masz do czynienia z tymi w doniczce. Czy rozmiar roślin ma znaczenie w trakcie pakowania? Jak zapakować rośliny do wysyłki, zarówno te małe, jak i większe? Sposób ich pakowania jest bardzo podobny. Warto pamiętać o regułach, które podaliśmy wyżej. Jak to wygląda, kiedy wysłać chcesz nie bukiet, a kwiaty z systemem korzeniowym (mniejsze lub sporych rozmiarów)? Ważne jest samo oznaczenie przesyłki „góra/dół”, a także naklejka „ostrożnie”. Ponadto trzeba zadbać o wnętrze paczki, system korzeniowy i ziemia powinny być odpowiednio wilgotne, aby podczas transportu, który może trwać do dwóch dni, kwiaty po prostu nie wyschły. Kiedy odpowiednio nawodnisz ziemię, nie powinno to stanowić problemu. Co, jeśli kwiaty nie są umieszczone w doniczce, ale mają korzenie? Owiń je papierem ręcznikowym, mocno wilgotnym, całość następnie folią stretch, aby wilgoć nie wydostała się na zewnątrz. Jak zabezpieczyć łodygi i same kwiaty? Tutaj chodzi głównie o uszkodzenia mechaniczne, potrzebujesz więc trwałego, stabilnego materiału. Przyda Ci się flizelina oraz ponownie, pojemnik styropianowy. Wpłynie to dodatkowo na stabilizację roślin w paczce. Jak wysłać rośliny? W opisany wyżej sposób. Czy jest coś, o czym jeszcze musisz pamiętać? Kiedy wysłać rośliny? Najlepszym dniem będzie poniedziałek, dodatkowo pamiętaj, aby zrobić to przed południem. Wybierz przesyłkę „priorytetową”, wtedy rośliny trafią do odbiorcy następnego dnia roboczego. Najważniejsze to unikać nadawania przesyłki w dniach poprzedzających weekend lub ustawowo wolnych od pracy, wówczas wysyłka roślin kurierem trwałaby kilka dni.
fot. Adobe Stock, ronstik Jesienią i zimą rośliny doniczkowe są osłabione - suche powietrze w mieszkaniu jest dla większości kwiatów doniczkowych niemal zabójcze, niedobór światła hamuje ich rozwój. Szkodniki roślin doniczkowych korzystają z takich okazji. Mszyce - szkodniki roślin doniczkowych (zdjęcia) Mszyce to niewielkie owady sięgające maksymalnie 5 mm długości. Niekiedy trudno je rozpoznać, bo mogą mieć różne kolory: czarny, kremowy, szary zielony czy nawet pomarańczowy (jest ich kilka gatunków). Zadania nie ułatwia fakt, że mszyce to pasożyty roślin doniczkowych, które mogą zarówno być uskrzydlone, jak i bezskrzydłe. Rozpoznasz je bo spiczasto zakończonym odwłoku, obok którego wystają dwa cienkie syfony. Ponadto mszyce występują w koloniach, gromadnie, na spodniej stronie blaszki liściowej. Uwielbiają młode, delikatne rośliny i potrafią ją całą „zająć”. To szkodniki roślin doniczkowych, które wysysają soki z roślin pozostawiając po sobie tzw. spadź w postaci lekkiej, kleistej substancji, a zatem po dotknięciu odczujesz, że roślina ma lepkie liście. Jak poradzić sobie z tymi roślinnymi szkodnikami? Oto domowe sposoby na mszyce. fot. Mszyce gromadzą się w skupiskach/Adobe Stock, Jak pozbyć się mszyc Umyj roślinę roztworem szarego mydła (łyżeczka wiórków na 1 l wody). Powtórz zabieg po 3 dniach, jeśli kolonia osobników jest niewielkich rozmiarów. Ocet na mszyce zmieszany z wodą zastosuj jako oprysk na mszyce. Odczekaj kilka godzin i obserwuj, czy mszyce „odpadają”, czy tkwią w bezruchu. Jeśli na roślinie mszyca żeruje już w bardzo dużej ilości, nie obejdzie się bez profesjonalnych preparatów. Zabieg opryskiwania środkiem na mszyce najlepiej wykonać na zewnątrz i wieczorem. Preparaty na mszyce znajdziesz tu: Tarczniki - małe pluskwiaki, które lubią storczyki Tarczniki wyglądają jak kilkumilimetrowe małe blaszki, które spędzają czas na liściach i łodygach roślin doniczkowych w domu (tarczniki na storczykach to powszechny problem), a także bytują na drzewkach ozdobnych, krzewach w ogrodzie. Żywią się ich sokiem, doprowadzając do żółknięcia liści. Hamują wzrost rośliny, która powoli marnieje. Larwy i dorosłe owady ukrywają się pod twardymi białawymi lub brązowymi tarczkami, są mistrzami kamuflażu i wyglądają niepozornie, bo najczęściej mają 2 mm wielkości. Właściciel rośliny nie domyśla się, że jej zahamowany rozwój to skutek obecności tego pasożyta. fot. Tarczniki najpierw usuwa się mechanicznie, a potem stosuje się preparaty/Adobe Stock, 7monarda Tarczniki - zwalczanie Patyczki na tarczniki. Spróbuj usunąć tarczki patyczkiem do uszu nasączonym w denaturacie, spirytusie. Jeśli jest ich sporo, przyda się szczoteczka do zębów i dobrze odizolowane miejsce, w którym przeprowadzasz ich usuwanie. Cynamon na tarczniki. Tarcznik, podobnie jak np. ziemórki, nie cierpi cynamonu. Posyp przyprawą wierzchnią warstwę ziemi w doniczce, co wzmocni zwalczanie szkodnika. Oprysk z oleju na tarczniki. Oblepiający olej może być bardzo skuteczny w zwalczaniu tarcznika. Wymieszaj go z wodą i płynem do mycia naczyń. Wełnowce - białe punkty wyglądające jak wata Kryją się na spodniej stronie liścia oraz między łodygami w spodniej części rośliny, więc łatwo je przeoczyć. Wyglądają jak drobne, mięsiste kawałki białej waty. To kolejne szkodniki roślin doniczkowych, które pozostawiają po sobie lepkie liście, które przyczyniają się do tego, ze na roślinie zaczynają też żerować inne szkodniki lub atakuje je grzyb, o czym świadczą ciemne plamy na liściach. Często spotkasz je na monsterze - przeczytaj o czym świadczą czarne plamy na liściach monstery. To też jedna z częstszych chorób storczyków. Wełnowce na storczykach palmie, dracenie, hortensji dają o sobie znać nie tylko poprzez lepką rosę: liście zaczynają więdnąć, łodygi żółkną i obumierają. Uwielbiają domowe rośliny doniczkowe, szybko się rozmnażają i atakują kolejne rośliny w domu. Skąd się biorą wełnowce? Najczęściej kupujesz je w sklepie w pakiecie z rośliną, atakują popularne odmiany kwiatów (storczyki, hortensje), palmy, draceny, monstery czy kaktusy i sukulenty. fot. Wełnowce atakujące roślinę/Adobe Stock, 7monarda Wełnowce - jak się pozbyć Usuń je tamponem z waty, umyj roślinę wodą z mydlinami lub spirytusem (łyżeczka na 1/2 litra). Wełnowce na kwiatach rozmnażają się szybko, ale nie lubią wody: obfity prysznic pomoże w usunięciu osobników. Oprysk na wełnowce z wody, mydła i alkoholu możesz zaaplikować także między łodygi. Stwórz ekologiczny preparat na wełnowce na bazie oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego z dodatkiem trującego je płynu do mycia naczyń lub kup gotowy środek. Preparaty na wełnowce stosuj zgodnie z zaleceniami producenta i kupuj je tylko w sprawdzonych sklepach. Przędziorki - małe ceglaste pajączki Pozornie nieszkodliwa nazwa, mikroskopijny rozmiar i jaskrawy kolor - przędziorki, szkodniki roślin doniczkowych, wyglądają na bezbronne małe pasożyty, a w rzeczywistości potrafią wyrządzić duże szkody. To małe pajączki, których barwa zmienia się w zależności od pory roku. Mogą przybierać kolor pomarańczowy, czerwony, brązowy, żółty lub zielony w zależności od etapu rozwoju (od larwy po bycie dorosłym osobnikiem). Przędziorek lubi ogrody, atakuje krzewy i drzewa iglaste - mimo często 1 mm długości, mierzy się z dużymi okazami roślin. Na roślinach widoczna jest pajęczynka i pajączki żerujące na spodniej stronie liścia (1 mm). Swoją obecność przędziorek zaznacza poprzez wspomnianą pajęczynkę, pozostawienie żółtych plam na liściach, osad na liściach. Kiedy przędziorek chmielowiec za bardzo się zadomowi, kwiaty i liście zwijają się, a igły - usychają. fot. Przędziorek jest nieuchwytny dla oka, ale gdy stworzy pajęczynę, nie da się go nie zauważyć/Adobe Stock, 7monarda Przędziorek - zwalczanie Przędziorek nie znosi kąpieli czy prysznicu, warto przed zwalczaniem go umyć roślinę w wannie, uważając na bulwę korzeniową. Zastosuj oprysk na przędziorka: spryskaj roślinę wodą z płynem do naczyń (łyżka na litr wody). Usuń przędziorki dzięki sprawdzonym środkom chemicznym. Mączlik, czyli mała biała muszka w doniczce Mączliki to białe muszki które siadają na roślinie, gnieżdżą się w doniczkach, fruwają wokół pędów pomidorów, ogórków czy kwiatów. Atakują rośliny, kiedy jest sucho i ciepło, bo nie przepadają za deszczem i wilgocią, ale potrafią żerować na roślinie 10-12 miesięcy, nie dając się zmiennym warunkom atmosferycznym. Są natrętne jak mszyce i wciornastki. Mączliki to owady wielożerne i występują nie tylko na roślinach ozdobnych, lecz także na warzywach czy owocach. Chętnie atakują rośliny kapustne, niekiedy pestycydy nie dają im rady i uprawa kapusty włoskiej czy kalafiora może nie zwrócić się finansowo. Kupując te warzywa, sprawdzaj, czy nie ma tam larw mączlika czy wciornastka. Mączlik szklarniowy to biała muszka i rozmiarach ok 1,5 mm, lubi atakować azalie, róże, fuksje czy pelargonie - łatwo go dostrzeżesz. Białe muszki w ziemi lub fruwające wokół rośliny w skupiskach są nie do zignorowania. Kiedy poruszysz rośliną, prawdopodobnie dziesiątki lub setki białych robaczków pofrunie w górę. Choć wyglądają niepozornie, wbijają się jak małe sztylety w tkanki roślin i wypijają z nich życiodajny sok. Trudniejsze do zauważenia (i groźniejsze dla rośliny) są larwy mączlika, bytują na spodniej stronie liścia i mają mikroskopijne rozmiary. Mączlik warzywny posiada ciemniejsze skrzydła, posiada zdolność do zimowania i jest niezłomny w żerowaniu na roślinach. fot. Mączlik potrafi dobrze ukryć się na spodniej części liścia/Adobe Stock, 7monarda Mączliki - jak się pozbyć Zwalczanie mączlika jest dość mozolne, to owady, które są uciążliwymi szkodnikami roślin. Zacznij od utrudniania mu życia i odebrania wymarzonych warunków do kolonizacji. Mączlik uwielbia suchość i ciepło. Obniż temperaturę w pokoju i zastosuj specjalne lepy na owady (sklepy ogrodnicze, 5–8 zł). Przemyj liście roztworem wody, mydła i czosnku. Posadź nagietek, bazylię, aksamitkę czy rumianek - te rośliny odstraszają mączlika. Przygotuj oprysk na mączlika z wody i tytoniu: ok. 100 g tytoniu i zalej 1l wrzącej wody. Odstaw na 24 godziny, przecedź, rozcieńcz wodą w stosunku 1:2. Spryskaj roślinę. Mączliki zwalczysz z pomocą gotowych oprysków. Ziemiórka, muszka ukryta w doniczce Ziemiórka może mocno frustrować posiadacza roślin doniczkowych. Mała muszka składa jaja w ziemi w doniczce, a z nich wykluwają się larwy - te żerują na roślinie, podgryzając jej korzenie. Są to maleńkie czarne muszki, które dostrzeżesz w doniczce lub wokół rośliny. Ziemiórki niewątpliwie lubią ciepło i wilgotne podłoże, więc często towarzyszą pleśni w doniczce. Błędy przy ich podlewaniu mogą zaostrzyć problem. Objawami żerowania ziemiórek jest żółknięcie, brązowienie i stopniowe zamieranie roślin. Co ciekawe, dorosłe ziemiórki nie są groźne dla roślin same w sobie, jedynie fakt ich larwy, ale warto stosować na nie lepy. fot. Przy zwalczaniu ziemiórki najlepiej przesadzić kwiaty i oczyścić korzenie/Adobe Stock, MarcOliver_Artworks Ziemiórki zwalczanie Dodaj do 1/2 szklanki wody łyżkę octu winnego, łyżkę płynu do naczyń i wsyp szczyptę kurkumy. Postaw obok kwiatka - ziemiórki (czarne muszki) utopią się w płynie. Wprowadź do ziemi produkty z nicieniami, które zabijają larwy ziemiórek. Przesusz podłoże, by utrudnić bytowanie larwom. Wymień podłoże i oczyść dokładnie korzenie. Podlej rośliny naparem z czosnku (rozgnieciony ząbek na jedną szklankę wrzątku). Zwalcz ziemiórki chemicznymi środkami, gdy domowe sposoby nie wystarczają. Tekst na podstawie artykułu Barbary Lasoty. Pierwotnie opublikowany Czytaj także: Liście twojej draceny opadają? Zobacz, dlaczego tak może się dziać Jak szybko wzmocnić osłabione rośliny? Mamy na to sposoby
Z miłością do roślin doniczkowych sprawa nie jest prosta. Jest jak sinusoida. Raz są kochane, innym razem prawie zupełnie znikają z wnętrz. W latach 70-tych na przykład, żeby być w dechę, musowo trzeba było mieć w domu kilka doniczek z tym i owym (byle legalnym). Później miłość do roślinek stopniowo słabła, trzykrotki i diffenbachie pokryła gruba warstwa kurzu, niejeden kroton zdziadział i wyłysiał na parapecie z lastryko i tylko zielistki trwały dzielnie na swoich posterunkach we wszystkich ZUS-ach i dziekanatach świata. I wtedy... Wtedy przyszła druga dekada XXI wieku. Kwiaty powróciły do łask, a rok 2013 - tak sobie głośno myślę - musiał chyba być dla kwiaciarzy najlepszym w karierze. Zaczęli sprzedawać coś więcej niż zamiokulkasy! Teraz, chwilowo, wszyscy kochamy rośliny doniczkowe i ich subtelną, naturalną zieleń, która ożywia nasze domy. Ale czy za kilkanaście lat wciąż będziemy tak chętnie je eksponować? Sama jestem ciekawa i mam wielką nadzieję, że odpowiedź brzmi: TAK! Pytanie oczywiście nie dotyczy tych odważnych ogrodników, którzy za nic sobie mając przychodzące i odchodzące trendy, ZAWSZE mają w domu dżunglę. O nich nie będziemy tu rozmawiać, to są wyjątkowe jednostki, które nigdy nie zapominają o nawożeniu, puszczają swoim dracenom Mozarta, a w sezonie grzewczym obniżają temperaturę w mieszkaniu do 15 stopni, żeby kwiatki dobrze przezimowały. My jesteśmy przeciętniacy. My, niestety, nie mamy zielonych kciuków i zabijamy co najmniej jeden okaz kwartalnie. My nie możemy sobie pozwolić na posiadanie kwiatków, które nie są trendi. A oto mój subiektywny wybór najładniejszych roślin pokojowych: FIGOWIEC LIROLISTNY FICUS LYRATA [Zdjęcie: Charissa Fischkelta] Lirolistny, dębolistny, jak by go nie zwać - to absolutny hit i bohater Pinteresta! Jak twierdzi moja Mama, był na niego boom, kiedy się urodziłam ('85, joł), dlatego uważam, że jest mi przeznaczony przez Los. Duże okazy nie są łatwe do zdobycia (szukajcie na OLX), ale małe, szczególnie w karłowatej odmianie bambino, coraz częściej pojawiają się w hipermarketach i dyskontach. Fikus lyrata dorasta do imponujących rozmiarów, dlatego lubi duże, przestronne pomieszczenia. Trzeba go jednak dobrze poprowadzić, inaczej zamiast pięknego, rozkrzewionego, drzewiastego okazu, otrzymamy skrzyżowanie miotły z kropidłem. FIGOWIEC BENJAMINA FICUS BENJAMINA Popularnego Benjaminka lubię za drzewopodobny pokrój i delikatne, małe listeczki. Występuje w kilku odmianach kolorystycznych, ja zdecydowanie preferuję wersję zielono-zieloną (bez białych obrzeży listków). SANSEWIERIA BACULARIS SANSEVIERIA BACULARIS Może nie spodziewalibyście się zbyt wiele po roślinie z rzędu szparagowców i rodziny myszopłochowatych, ale popełnilibyście błąd! Sansewierie to łatwe w uprawie, zgrabne, a na dodatek fotogeniczne kwiaty. Z niezliczonej ilości gatunków ja najbardziej lubię moją s. bacularis (może dlatego, że dostałam od Mamy...) - jej długie, cienkie liście kształtem przypominają kolce jeżozwierza. Szczerze mówiąc, do dziś byłam przekonana, że posiadam sansewierię walcowatą (s. cylindrica), dopiero przygotowując ten wpis odkryłam, że to zupełnie inny gatunek! WILCZOMLECZ PALCZASTY EUPHORBIA TIRUCALLI Wygląda trochę jak koralowiec, trochę jak bukiet gumowatych żabich odnóży, ale robi zawrotną karierę wnętrzarską. Plotka głosi, że nie da się go uśmiercić. Sprawdziłam, plotka kłamie. Decydując się na zakup wilczomlecza musicie pamiętać, że jest to roślina toksyczna, a wydzielany przez nią biały sok może podrażnić skórę, doprowadzić do zatrucia, a nawet śmierci. Trzymajcie z dala od dzieci i zwierząt, przynajmniej od tych, które lubicie i z którymi chcecie mieć w przyszłości zdjęcia na Insta. COROKIA COROKIA COTONEASTER Roślina bardzo trudna do kupienia w Polsce, choć niektórym udaje się czasem wypatrzyć ją w tej czy innej kwiaciarni. Corokia to wiecznie zielony krzew pochodzący z Australii i Nowej Zelandii. Wygląda bardzo skromnie, jej drobne listki są rzadko rozsiane na cieniutkich łodyżkach, ale na tym polega cały jej urok. Cienkie, zygzakowate gałązki są ozdobą samą w sobie i świetnie prezentują się w minimalistycznych, stonowanych wnętrzach. Najładniejszą oprawą dla Corokii są cynowe, betonowe lub gliniane doniczki. PILEA PEPEROMIOWATA ("Pieniążek") PILEA PEPEROMIOIDES Zwana "pieniążkiem" pilea to zabawna roślinka wywodząca się z Chin. Urocze, okrągłe listki kojarzą się z monetami, stąd jej zwyczajowa nazwa "pieniążek" (choć słyszałam też określenie "stopa słonia"...) Pilea ponoć dobrze znosi lekkie przesuszenie, jest więc szansa, że nie zabijecie jej od razu. W miarę wzrastania, łodyga rośliny "obiera się" z liści od dołu. PAPROCIE Domowe odmiany paproci (Nephrolepis, Pteris cretica, Adiantum raddianum, i wiele innych) to rośliny owiane legendą. Przypisuje się im wiele prozdrowotnych i pożytecznych właściwości, jonizowanie i oczyszczanie powietrza z toksyn, nawilżanie pomieszczenia, itp. Estetycznych walorów też nie można im odmówić - bujne pióropusze zdrowych paproci są wręcz zachwycające, ale mówi się, że do ich hodowli trzeba "mieć rękę". SAGOWIEC ODWINIĘTY CYCAS REVOLUTA Sagowcowate to bardzo stara rodzina, która wyewoluowała z paproci ponad 250 milionów lat temu, gdy po Ziemi przechadzały się dinozaury. Mimo podobieństwa do palmy, sagowiec nie jest jej bliskim krewnym. Jego rozłożyste liście potrzebują dużo przestrzeni, dlatego do uprawy nie nadają się ciasne regały czy parapety. Uwaga! Wszystkie części rośliny są trujące i często bywają przyczyną zgonów domowych zwierzaków. PALMY (AREKA I KENCJA/KENTIA) CHRYSALIDOCARPUS LUTESCENS, HOWEA FORSTERIANA [Zdjęcie: Modern Findings] Uwielbiam palmy - wyglądają pięknie i dostojnie, przenoszą do domu klimat egzotycznych wakacji, potrafią w mgnieniu oka odmienić każde wnętrze. Nie są jednak łatwe w hodowli, a lista chorób i komplikacji w uprawie jest długa. Każda palma ma własne preferencje, upewnijcie się zatem, czy na pewno wiecie, czego potrzebuje Wasz domowy kawałek tropików. MONSTERA Jeden z najładniejszych i najbardziej rozpoznawalnych kwiatów doniczkowych. Motyw nieregularnego, podziurawionego liścia Monstery pojawia się w sztuce wysokiej i użytkowej od lat. I dobrze, bo to wyjątkowo piękny liść! Z Monsterą mam pewien problem natury systematycznej - zawsze myślałam, że jest to gatunek filodendrona, jednak im głębiej szukam, tym mniej wiem. Okazuje się, że są to dwa odrębne rodzaje (aczkolwiek z tej samej Rodziny - Obrazkowatych). Może ktoś z Was ma wiedzę w tym temacie i zechce mnie oświecić? Tylko powiedzcie, proszę, na czym bazujecie, bo argumenty typu "babcia zawsze mówiła na to filodendron" mnie samą zawiodły. BANANOWIEC MUSA Jedno z moich doniczkowych marzeń - spójrzcie tylko na te wielkie, mięsiste liście zwieszające się nad podłogą jak parasole! Cudo. Niestety, bananowiec nie jest łatwy w uprawie, wymaga odpowiedniego nasłonecznienia, wilgotności, podłoża, temperatury. Ponadto jego liście są bardzo kruche, a uszkodzone łamią się i więdną. Najbardziej zniechęcający jest jednak fakt, iż po jednorazowym wydaniu kwiatów i owoców (tak tak, możemy w domu wyhodować własne banany! Choć ponoć nie tak smaczne, jak te z plantacji), drzewko obumiera. I tyle zachodu psu w.... karmę. A teraz przyznajcie się, ogrodnicy, co tam kisicie po kwietnikach i parapetach... Ogłaszam plebiscyt na najpopularniejszy kwiat doniczkowy w komentarzach! PRZECZYTAJ TEŻ: METAMORFOZA NASZEJ SYPIALNI NASZA WYJĄTKOWA WYSPA KUCHENNA JAK STWORZYĆ IDEALNĄ GAKERIĘ PROFANACJA PORTRETU JAK URZĄDZIĆ BARDZO MAŁĄ ŁAZIENKĘ [Zdjęcia zostały opublikowane za wiedzą, zgodą i błogosławieństwem ich Autorów]
jak zapakować kwiatka w doniczce